Nie jak wcześniej planowano po południu, a o świcie. Wrocławscy działacze Sojuszu Lewicy Demokratycznej zapalili 187 zniczy upamiętniających ofiary Żołnierzy Wyklętych. Początkowo uroczystości miały się odbyć po południu i być otwarte dla wszystkich, ostatecznie politycy ze względów bezpieczeństwa spotkali się jedynie we władnym gronie.
Przypomnijmy, że działacze i sympatycy wrocławskiej lewicy w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych mieli uczcić pamięć ofiar powojennego podziemia antykomunistycznego. Ostatecznie popołudniową manifestację, która miała odbyć się przy Świdnickiej, odwołano ze względów bezpieczeństwa.
Do uroczystości z udziałem działaczy SLD doszło jednak w czwartek o świcie pod Kościołem Garnizonowym, gdzie wieczorem rozpoczną się uroczystości i marsz organizowane przez środowiska patriotyczne.
– Dziś rano w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych pod Kościołem Garnizonowym we Wrocławiu działacze wrocławskiego SLD zapalili 187 zniczy dla upamiętnienia dzieci pomordowanych przez bandytów spośród tzw. „Żołnierzy Wyklętych”. Dlaczego 187? Ponieważ wedle szacunków historyków - w tym z Instytutu Pamięci Narodowej - tyle właśnie dzieci zginęło z rąk bandytów spośród „żołnierzy wyklętych” w latach 1944 – 1948 – tłumaczy Bartłomiej Ciążyński, przewodniczący wrocławskiego SLD. – Jesteśmy za propagowaniem i edukacją całościowej prawdy historycznej, a nie za bezrefleksyjnym, selektywnym kultem. Jesteśmy za prawdą historyczna, a nie polityką historyczną. Prawda zamiast kultu. Również o Żołnierzach Wyklętych – dodaje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze