Wrocławski taksówkarz Artur Ch. usłyszał w czwartek wyrok 3 lat pozbawienia wolności za to, że w Parku Skowronim celowo ścigał i potrącił rowerzystę. Mężczyzna ma też 10-letni zakaz pracy jako kierowca i musi zapłacić poszkodowanemu 20 tys. zł odszkodowania.
Przypomnijmy, że to spraw z kwietnia 2019 roku. Z ustaleń prokuratury wynikało, że kierujący taksówką Artur Ch. na ulicy Borowskiej uczestniczył w kolizji rowerzystą Yuriem H. , a gdy Ukrainiec próbował się oddalić z miejsca zdarzenia, taksówkarz rozpoczął pościg, w trakcie którego potrącił i przejechał swoją ofiarę. Zdaniem prokuratury mężczyzna zrobił to umyślne.
Taksówkarz od samego początku nie przyznawał się do winy. Podczas procesu , tłumaczył, że potrącenie było efektem nieszczęśliwego wypadku, a jego celem było zatrzymanie uciekającego sprawcy kolizji, od którego chciał wyegzekwować koszty naprawy samochodu.
Sąd nie uwierzył w tłumaczenia wrocławianina i uznał, że kierowca umyślnie potrącił pokrzywdzonego, a następnie celowo przejechał po jego ciele. Sąd zakwalifikował działanie, jako próbę zabójstwa oraz spowodowanie u ofiary ciężkiego kalectwa.
– Sąd uznał za winnego zarzuconego mu czynu i wymierzył mu karę 3 lat pozbawienia wolności, orzekł od oskarżonego na rzecz poszkodowanego kwotę 20 tys. zł tytułem zadośćuczynienia oraz orzekł zakaz wykonywania działalności gospodarczej i zawodowej związanej z prowadzeniem pojazdów mechanicznych w celach zarobkowych przez okres 10 lat – czytamy w komunikacie Sądu Okręgowego we Wrocławiu.
Wyrok jest nieprawomocny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze