– Chciałabym przedstawić swoje stanowisko w sprawie wczorajszych słów arcybiskupa Michaliki, który powiedział: "winne molestowaniem przez księży są również feministki, które walczą o możliwość dokonywania aborcji, jednopłciowe związki i prawo do adopcji. - To one walczą o to, żeby w szkołach i przedszkolach wygaszać w dzieciach poczucie wstydu, a nawet o to, żeby mogły decydować o zmianie swojej płci" – pisze Magdalena Kuprowska, przewodnicząca Ruchu Kobiet we Wrocławiu, w liście przesłanym do naszej redakcji.
Księża i biskupi robią wszystko, aby winą za swoje własne grzechy obarczać innych. Czy to ma być ta chrześcijańska spowiedź i żal za grzechy? Kiedy fakty ukazujące konkretnych księży jako pedofilów nie pozostawiają już wątpliwości, w duchu chrześcijańskim należałoby przyznać się do popełnionych złych uczynków i prosić o wybaczenie - nie tylko Boga, ale przede wszystkim rodziców skrzywdzonych dzieci oraz same ofiary.
Skoro arcybiskup Michalik chce mówić o dobrych przykładach dawanych dzieciom, to może niech zacznie od „swojego podwórka” i osądzi najpierw podwładnych. Chciałabym zauważyć, że gdyby dzieci od czasów przedszkolnych uczęszczały na zajęcia wychowania seksualnego, to wiedziałyby kiedy dotykanie ich przez dorosłych przekracza granice przyzwoitości.
Należy się zastanowić czy ostatnie słowa abp. Michalika, w których sugerował, że również i feministki odpowiadają za zbrodnie pedofilii popełniane przez księży nie są pomówieniem z art. 212 Kodeksu Karnego. Przecież hierarcha zarzucił feministkom postępowanie, które naraża je na utratę zaufania publicznego. Ja - zadeklarowana feministka - czuje się pomówiona. Czy nie odniosły takiego wrażenia również organizacje feministyczne, które również mogą być pokrzywdzone przestępstwem pomówienia?
Nie rozumiem zatem, dlaczego księża mogą bezprawnie obrażać inne grupy społeczne oraz ludzi dążących do egzekwowania demokracji w pełnym tego słowa znaczeniu. Proponuję wziąć przykład ze swojego zwierzchnika, papieża Franciszka, który nakazuje unikać „oznak niesłusznych dyskryminacji”, a homoseksualistów „traktować z szacunkiem, współczuciem i delikatnością”. Jako zdeklarowana feministka domagam się przeprosin za słowa winiące feministki za tak karygodne czyny.
Magdalena Kuprowska
Przewodnicząca Ruchu Kobiet we Wrocławiu
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze