Reklama

Wrocławskie zoo ma nowych mieszkańców. To unikalne zwierzęta w skali całej Europy [ZDJĘCIA]

08/02/2018 15:17

Wrocławski ogród zoologiczny ma nowych mieszkańców. Pod koniec stycznia w zoo zamieszkały cztery żółwie argentyńskie. W całej Europie żyją jeszcze tylko dwaj przedstawiciele tego gatunku. Jeden to mieszkaniec ogrodu w Barcelonie, drugiego można zobaczyć w mieście Haugesund w Norwegii.

Żółwie argentyńskie (łac. Geochelone chilensis), zwane też chilijskimi to endemity pochodzące z regionu Chaco w Argentynie oraz z Paragwaju. Co ciekawe, łaciński człon ich nazwy „chilensis” jest mylący, ponieważ nie występują one w Chile. Zwierzęta te należą do jednych z rzadszych żółwi przebywających w hodowlach zachowawczych.


– Przed ich przyjazdem dosłownie „przekopaliśmy” literaturę fachową, a nawet konsultowaliśmy się z kolegami z Europy i Ameryki Południowej, aby wiedzieć jakie warunki im stworzyć i jak skonstruować dietę, aby czuły się dobrze i u nas. Po prawie dwóch tygodniach widzimy, że podjęliśmy właściwe działania. Musimy poczekać jeszcze dwa tygodnie, aby być pewnym, że żółwie się aklimatyzują. – mówi Karolina Mól-Woźniak, opiekunka żółwi we wrocławskim zoo. – Żółwie argentyńskie chętnie jedzą jarmuż, rukolę, roszponkę i cykorię, a także owoce.

Reklama

Na razie żółwie mieszkają na zapleczu Terrarium, gdzie odbywają kwarantannę. Kiedy minie okres ochronny, trafią na pawilon, gdzie zwiedzający będą mogli je zobaczyć.


– Najprawdopodobniej zamieszkają na parterze, obok birmańskich żółwi gwieździstych, bo jest to odpowiedniej wielkości terrarium i jest tam ciepło. Będzie im tam dobrze – mówi Marek Pastuszek, kierownik Terrarium.


Żółwie argentyńskie są najmniejszymi z żółwi rodzaju Geochelone i ich pancerz osiąga zwykle długość około 25 cm. Zamieszkują suche, pustynne zarośla, sawanny i lasy bukowe. Prowadzą dzienny tryb życia. Są roślinożerne, więc chętnie sięgają po trawy, sukulenty i owoce dostępne w ich środowisku. Mają bardzo silne kończyny, którymi kopią legowiska w twardej glebie, na głębokości nawet 2 metrów. W niesprzyjającym, zimnym środowisku Patagonii wykopują dodatkowo mniejsze nory (50 cm), w których szukają schronienia w nocy i podczas upałów. A jeszcze dalej na południe, gdzie jest zimniej, potrafią zapaść w stan hibernacji nawet na okres 5 miesięcy.

Reklama

Gody występują w listopadzie i grudniu, a gniazdowanie odbywa się od stycznia do marca. W okresie lęgowym samce agresywnie bronią swoich terytoriów przed rywalami, gryząc swojego wroga po kończynach przednich, czasami zadając krwawe rany.


W środowisku naturalnym żółwie te stanowią pożywienie dla innych zwierząt, jednak to głównie z powodu działalności człowieka umieszczono je na Czerwonej Liście IUCN jako zagrożone. Od lat 50. XX w. stały się one w Ameryce Południowej pupilami domowymi, a w latach 90. gwałtownie wzrosło zainteresowanie tym gatunkiem na skalę międzynarodową. Trudno w to uwierzyć, ale co roku nawet 75 tys. żółwi argentyńskich zostaje odłowionych na handel. Jeszcze bardziej przerażające jest to, że spośród sprzedawanych w Argentynie osobników, aż 32% umiera w niewoli, w pierwszym roku. Chcąc je chronić, zwierzęta wpisano do II załącznika CITES, ograniczając międzynarodowy handel tym gatunkiem. Warto podkreślić fakt, że żółwie argentyńskie dojrzałość płciową, a tym samym zdolność do rozrodu osiągają dopiero po 12 latach. Każdy odłów wpływa zatem drastycznie na liczebność ich populacji. Dodatkowym powodem tych zmian jest niszczenie siedlisk naturalnych, związane z działalnością człowieka.


bas

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości