Śledztwo dotyczy międzynarodowej szajki zajmującej się praniem brudnych pieniędzy. Sąd Okręgowy we Wrocławiu utrzymał w mocy postanowienie w sprawie rekordowego zabezpieczenia majątkowego.
Sąd Okręgowy we Wrocławiu utrzymał dziś w mocy (22 marca) postanowienie prokuratora o zabezpieczeniu majątkowym w wysokości ponad 1,4 miliarda złotych w dolarach amerykańskich, brytyjskich funtach, euro i złotówkach. Zabezpieczenia dokonał w sierpniu 2019 roku Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu. Prokuratorskie śledztwo dotyczy międzynarodowej zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się praniem brudnych pieniędzy pochodzących z handlu narkotykami oraz oszustw internetowych (tzw. phishingu).
„Wyprali” 1,4 miliarda z handlu narkotykami
Pod koniec sierpnia 2019 roku prokurator Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu wydał postanowienie o zabezpieczeniu majątkowym poprzez zajęcie ponad 1,4 miliarda złotych w dolarach amerykańskich, brytyjskich funtach, euro i złotówkach. Pieniądze te jako pochodzące z przestępstwa podlegają obligatoryjnemu przepadkowi na rzecz Skarbu Państwa. Zajęcie, a następnie zabezpieczenie pieniędzy było możliwe dzięki znowelizowaniu w marcu 2017 roku ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu.
Jak podkreśla Prokuratura Krajowa, rekordowe zabezpieczenie to efekt współpracy polskich i międzynarodowych służb specjalnych. Postępowanie jest prowadzone przez prokuratorów z Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu oraz funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji, którzy ściśle współpracowali m.in. z Europolem, Interpolem i służbami amerykańskimi, w tym DEA (amerykański departament do spraw zwalczania przestępczości narkotykowej).
„Wyprane” pieniądze trafiały do banku spółdzielczego
Pieniądze te były zdeponowane w oddziale jednego ze spółdzielczych banków w małym mieście w centrum Polski, na kontach dwóch zarejestrowanych w naszym kraju spółek. Obie spółki w rzeczywistości nie prowadziły żadnej działalności gospodarczej. Zostały utworzone wyłącznie po to, aby udostępniać swoje rachunki bankowe do międzynarodowych przestępczych operacji finansowych. Według ustaleń śledczych, „brudne pieniądze” z przestępczego procederu polegającego na handlu narkotykami oraz w mniejszym stopniu z przestępstw tzw. oszustw internetowych (phishing), były następnie ukrywane za pomocą skomplikowanych transakcji bankowych, w ramach mechanizmu prania pieniędzy przy wykorzystaniu ogromnej ilości rachunków bankowych, w tym założonych i prowadzonych na terenie Polski, ale także kilkudziesięciu innych krajów.
Szef międzynarodowej szajki wpadł na lotnisku w Holandii
Grupa przestępcza składała się z pięciu osób w tym dwóch obywateli Polski oraz trzech obcokrajowców. Jeden z podejrzanych obcokrajowców jeszcze w 2019 roku, na podstawie europejskiego nakazu aresztowania, został zatrzymany na terenie Grecji. W Polsce usłyszał zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania brudnych pieniędzy i został tymczasowo aresztowany. Szef grupy przestępczej zatrzymany na lotnisku w Holandii został w maju 2021 roku sprowadzony do Polski, gdzie usłyszał prokuratorskie zarzuty m.in. kierowania zorganizowaną grupą przestępczą.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze