Wrocławscy urzędnicy chcą walczyć z kamperami, które codziennie parkują wzdłuż ulicy Frycza Modrzewskiego, między Panoramą Racławicką a Halą Targową. To świetne miejsce tuż przy Bulwarze Dunikowskiego. Właściciele kamperów zamienili je więc w dziki camping.
Przy Frycza Modrzewskiego kampery stoją codziennie. W weekendy jest ich najwięcej, bywa że nawet kilkanaście. Mieszkają w nich całe rodziny. To głównie turyści z Niemiec, Holandii, Wielkiej Brytanii czy Skandynawii. Ulicę w centrum Wrocławia polecają sobie m.in. na internetowych grupach i w serwisach specjalizujących się w tematyce caravaningu. - Miejsca blisko bulwaru wzdłuż Odry, w pobliżu Hali Targowej i słynnego mostu Piaskowego. Tętniący życiem bulwar znajduje się 30 metrów dalej, ale w nocy jest cicho - zachwala jeden z użytkowników. Ulica Frycza Modrzewskiego dostała od niego cztery gwiazdki. Piątej zabrakło, bo turysta narzeka na "brak usług". - Świetna lokalizacja w parku, do centrum zaledwie 10 minut - zachwala ktoś inny. Radzi, by w weekendy się spieszyć, bo miejsc szybko zaczyna brakować.
W ratuszu ten dziki camping się nie podoba. Ale Renata Granowska, wiceprezydent Wrocławia, tłumaczy że nie da się tak po prostu zakazać kamperom parkowania w tym miejscu. - Nie ma przepisów określających pojazdy typu „kamper” jako osobny rodzaj pojazdu. Nie jest możliwe wprowadzenie całkowitego zakazu parkowania tego typu pojazdów - przekonuje.
Urzędnicy znaleźli więc inny sposób. Pod znakami informującymi o parkingu wzdłuż ulicy pojawią się tabliczki wskazujące sposób parkowania pojazdów. Zgodnie z kodeksem drogowym taki znak nie tylko informuje o tym, że auta powinny zatrzymywać się wzdłuż jezdni, ale też że ich dopuszczalna masa całkowita nie może przekraczać 2,5 tony. Większość kamperów nie spełnia tego kryterium. - Oznakowanie to pozwoli straży miejskiej na kompleksowe kontrole związane ze sposobem parkowania pojazdów w tym rejonie - zapowiada Granowska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Bo w tym mieście tak właśnie działa władza coś się komuś nie widzi więc nagmiemy przepisy bo ma być po ich niemu
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ja nie mogę... Kwintesencja urzędniczego myślenia: coś społecznego powstaje, to ban-zakaz-mandaty, zamiast zarobić na piątą gwiazdkę, dodać coś od miasta.
To dziadowskie ogrodniki z urzędu czy myślicie a może liczniki prądu i wodę z licznikami prądu i pojemniki na smieci lub na parkingu przed stadionem zrobić też stanowiska z oznaczeniami co można a co nie miasto ma być przyjazne dla wszystkich bo sami nasi też jeżdżą za granicę i widzą co się dla nich robi a ma być plus a nie minus a dla urzędników czerwona kartka za negatywna reakvie
To dziadowskie ogrodniki z urzędu czy myślicie a może liczniki prądu i wodę z licznikami prądu i pojemniki na smieci lub na parkingu przed stadionem zrobić też stanowiska z oznaczeniami co można a co nie miasto ma być przyjazne dla wszystkich bo sami nasi też jeżdżą za granicę i widzą co się dla nich robi a ma być plus a nie minus a dla urzędników czerwona kartka za negatywna reakvie
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Bo w tym mieście tak właśnie działa władza coś się komuś nie widzi więc nagmiemy przepisy bo ma być po ich niemu
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.