Niemal 2 lata od wstrząsająceJ zbrodni, w środę (26 listopada) wrocławski sąd zdecydował, że Maksymilian F., który zabił dwóch policjantów, był w chwili tragedii niepoczytalny. Sprawa została umorzona, a wrocławianin trafi do zamkniętego ośrodka psychiatrycznego.
To miała być rutynowa akcja. Maksymilian F., który miał odbyć półroczną odsiadkę, był przewożony nieoznakowanym radiowozem do zakładu karnego. Przy sobie miał kaburę z czarnoprochowym rewolwerem, czego nikt tego nie zauważył. 1 grudnia 2023 roku oddał dwa strzały w kierunku funkcjonariuszy, którzy go przewozili. Po wszystkim uciekł z miejsca tragedii, zatrzymano go dopiero po kilkunastu godzinach. Niestety dwaj policjanci zmarli kilka dni później.
W środę, 26 listopada, zapadła decyzja w sprawie Maksymiliana F.. Rozprawa odbyła się za zamkniętymi drzwiami. Sąd przesłuchał ekspertów, którzy uznali, że podejrzany był niepoczytalny w chwili przestępstwa. Prokurator wnioskował o umorzenie sprawy i skierowanie mężczyzny do zamkniętego zakładu psychiatrycznego – i sąd się do tego przychylił.
Maksymilian F. wiele miesięcy spędził na obserwacjach psychiatrycznych. Lekarze z Kliniki Psychiatrii Sądowej Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, a wcześniej ci ze Szpitala Psychiatrycznego przy Areszcie Śledczym w Szczecinie nie mieli wątpliwości - zabójca policjantów w chwili gdy strzelał do policjantów, był niepoczytalny. - Wszyscy powołani biegli stwierdzili, że Maksymilian F. bezwzględnie wymaga umieszczenia w ramach środka zabezpieczającego w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym o maksymalnym stopniu zabezpieczenia - mówiła niedawno Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej.
Mężczyzna trafi do placówki psychiatrycznej o maksymalnym poziomie zabezpieczeń.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Bardzo dobrze! Bardzo mnie to cieszy! Nie musieli go po nocy wozić po mieście. Można było za dnia przewieźć zatrzymanego w miejsce docelowe. A nie później wielki płacz. Po za tym idąc do policji, każdy dobrowolnie podpisuje i zgadza się że może szybciej zakończyć pobyt na tej ziemi. A wszystko w myśl zasady: Świadom swoim praw i obowiązków ślubuję uroczyście strzec ustanowionego porządku prawnego nawet z narażaniem swego zdrowia i życia! Choć teraz pewnie zmieniła się formułka - którą i tak mało kto się przejmuje.
Bardzo dobrze! Bardzo mnie to cieszy! Nie musieli go po nocy wozić po mieście. Można było za dnia przewieźć zatrzymanego w miejsce docelowe. A nie później wielki płacz. Po za tym idąc do policji, każdy dobrowolnie podpisuje i zgadza się że może szybciej zakończyć pobyt na tej ziemi. A wszystko w myśl zasady: Świadom swoim praw i obowiązków ślubuję uroczyście strzec ustanowionego porządku prawnego nawet z narażaniem swego zdrowia i życia! Choć teraz pewnie zmieniła się formułka - którą i tak mało kto się przejmuje.