Trzy zabytkowe szkoły ponadpodstawowe we Wrocławiu przeszły gruntowne modernizacje. Są to IV Liceum Ogólnokształcące przy ul. Świstackiego, Zespół Szkół Zawodowych nr 5 przy ul. Dawida oraz Zespół Szkół Ekonomiczno‑Administracyjnych przy ul. Worcella. Tę pierwszą projektował sam Max Berg.
Budynek IV LO powstał w latach 1909-1910 według projektu Maxa Berga (elewacja) i Fritza Behrendta (opracowanie projektu) dla przedwojennej szkoły żeńskiej. Przypomnijmy, że Berg znany jest m.in. z projektu Hala Stulecia.
Zespół budynków szkolnych przy ul. Dawida został wzniesiony w latach 1901-1903 (I etap) i 1907-1909 (II etap) jako „Szkoły Ludowe” na terenie dawnych „Pól Stawowych”. Autorem był m.in. Richard Plüddemann oraz Karl Klimm. Obiekt jest wpisany do rejestru zabytków.
Z kolei główny gmach przy ul. Worcella powstawał w latach 1865-1868 według projektu miejskiego architekta Carla Johanna Christiana Zimmermanna; późniejsze rozbudowy nastąpiły w latach 1912 i 1927. Obiekt zlokalizowany jest na terenie historycznego układu urbanistycznego Przedmieścia Oławskiego, objętego ochroną konserwatorską.
Prace w poszczególnych placówkach obejmowały m.in.:
– Dzięki nowym instalacjom i ociepleniu budynki są bardziej ekologiczne, tańsze w utrzymaniu i wygodniejsze dla uczniów i nauczycieli. Przy czym zadbaliśmy o to, by nowoczesność nie zdominowała ich zabytkowego charakteru – przyznała Jolanta Wnęk, dyrektorka Zarządu Inwestycji Miejskich.
Jako ostatni zakończył się remont w zabytkowym gmachu IV Liceum Ogólnokształcącego. W ramach prac wymieniono okna i parapety, zabezpieczono konstrukcję budynku, wykonano izolacje przeciwwilgociowe i odnowiono elewację. – Ten remont był nam naprawdę potrzebny – mówi Małgorzata Górny, dyrektorka IV LO. – Budynek zyskał zupełnie nowe oblicze. Teraz jest nie tylko piękny i nowoczesny, ale przede wszystkim bardziej komfortowy dla uczniów i nauczycieli. To ważny krok w stronę stworzenia przyjaznej przestrzeni do nauki.
Gmach liceum powstał na początku XX wieku według koncepcji Maxa Berga, dopracowanej przez Fritza Behrendta. Zbudowano go w technologii żelbetowej, z charakterystycznymi gładkimi pasami betonowymi zamiast ozdobnych detali na elewacji.
– Prace prowadzono zgodnie ze wskazaniami konserwatora, tak aby przywrócić obiektowi jego historyczny wygląd, zachowując w jak największym stopniu oryginalny wystrój elewacji. Usunięto stare powłoki malarskie i zabrudzenia, a powierzchnię oczyszczono przy użyciu nowoczesnych technik laserowych, co pozwoliło odsłonić oryginalną fakturę betonu. Dzięki temu elewacja odzyskała swój autentyczny, historyczny charakter – podkreśla Dorota Wandrychowska, koordynatorka prac konserwatorskich.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze