24-latek został zatrzymany do kontroli we Wrocławiu za jazdę bez pasów. Ale mandat byłby jego najmniejszym zmartwieniem. Tak kontrola będzie go kosztowała dużo pieniędzy oraz możliwą odsiadkę.
Policjanci drogówki zatrzymywali samochody do kontroli na ul. Borowskiej we Wrocławiu. Ich uwagę zwrócił kierowca osobowego suzuki, którzy jechał nie mając zapiętych pasów bezpieczeństwa. To był początek jego kłopotów.
- Mężczyzna okazał policjantom prawo jazdy, które od razu wydało się im podejrzane. Wnikliwe sprawdzenie dokumentu wskazało, że jest on podrobiony i brakuje na nim zabezpieczeń widocznych w świetle UV, a także zabezpieczeń naniesionych farbą zmienną optycznie - relacjonuje sierż. szt. Paweł Noga z wrocławskiej policji.
24-letni kierowca jeździł bez uprawnień autem, które - jak się wkrótce okazało - ze względu na stan techniczny nie ma obowiązkowego OC.
- Funkcjonariusze sporządzili wniosek do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, który po weryfikacji może nałożyć na właściciela pojazdu karę - informuje Paweł Noga. Kara za brak OC przez ponad 14 dni wynosi w 2022 r. ponad 6 tys. zł.
Dowód rejestracyjny pojazdu został zatrzymany, a mężczyzna trafił na komisariat. Za swoje przewinienia odpowie przed sądem, który może skazać go na karę 5 lat więzienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze