250 tysięcy za ponad cztery lata więzienia dla niewinnego człowieka. Dziś sąd we Wrocławiu zdecydował, że niesłusznie oskarżonemu i skazanemu należy się zadośćuczynienie.
Cała sprawa dotyczyła zabójstwa trzech kobiet dokonanego na terenie Niemiec dziesięć lat temu. Marek J. został wtedy oskarżony o współudział w zbrodni, a wyrok sądu w Opolu brzmiał: osiem lat pozbawienia wolności.
Po procesie apelacyjnym na dożywocie skazano brata Marka J., a jego samego, po spędzeniu w więzieniu połowy kary, uniewinniono.
Za ponad cztery stracone lata Marek J. domagał się odszkodowania w wysokości 360 tysięcy złotych. Dziś wrocławski sąd uznał, że należy mu się tylko 250 tysięcy.
-Nigdzie nie jest napisane, ile w sytuacji cierpienia fizycznego i moralnego powinna wynosić rekompensata wynikająca z odsiedzenia w więzieniu niesłusznej kary. Wszystko zależy od konkretnych okoliczności - mówi mec. Jacek Szymański, adwokat Marka J. - Sąd postanowił przyznać mojemu klientowi zadośćuczynienie o jedną trzecią mniejsze niż ta, o którą wnosiliśmy. Osobiście jestem z tego wyroku niezadowolony - komentuje.
Sąd zgodził się z argumentami obrońcy, ale uznał, że wysokość zadośćuczynienia powinna być adekwatna do średniej stopy życia społeczeństwa.
Marek J. przebywa obecnie poza granicami kraju i nie odpowiedział jeszcze swojemu adwokatowi na maila z informacją o wyroku. Nie wiadomo także czy będzie się odwoływał.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze