Dozór policji, zakaz wstępu na imprezy masowe oraz zgromadzenia publiczne – to środki zapobiegawcze, które zastosowano wobec 19 i 20-latków z Legnicy, którzy zostali zatrzymani przez policję w związku z napaścią na działaczkę Komitetu Obrony Demokracji wracającą z Marszu Równości. Wkrótce obaj mężczyźni staną przed sądem. Grozi im kara nawet 12 lat pozbawienia wolności.
Obaj legniczanie zostali zatrzymani w związku z napadem na działaczkę KOD. Do po zakończeniu ubiegłorocznego Marszu Równości, który przeszedł przez Wrocław. – Zdarzenie miało miejsce 6 października ubiegłego roku, w jednym z podwórzy przy ulicy Kościuszki we Wrocławiu. Po zakończonym marszu, na kobietę wiozącą na wózku transparent i flagi, napadła wtedy grupa nieznanych jej mężczyzn. Sprawcy, po krótkiej szamotaninie, ukradli przewożone materiały i uciekli – relacjonuje asp. szt. Łukasz Dutkowiak z wrocławskiej policji.
Pierwszego ze sprawców napadu udało się zatrzymać już jakiś czas temu. Teraz w wyniku śledztwa policjantów z Wrocławia wpadli dwaj kolejni. – 19 i 20-latek, których funkcjonariusze zatrzymali na ternie Legnicy, zostali już przesłuchani i doprowadzeni do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty – mówi oficer prasowy.
Obaj mężczyźni zostali objęci dozorem policji. Mają też zakaz wstępu na wszelkie imprezy masowe i udziału w zgromadzeniach. Grozi im kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze