Podczas rutynowej kontroli samochodu osobowego policjanci znaleźli w nim blisko 600 porcji narkotyków, kominiarkę, drogi instrument muzyczny oraz przedmioty o wartości przekraczającej 10 tys. zł. Trzej zatrzymani w tej sprawie mężczyźni trafili do aresztu.
Kierowca na widok policjantów zatrzymał samochód na środku jezdni i razem z pasażerem szybko wysiadł na zewnątrz, wyrzucając plastikową reklamówkę pod zaparkowane nieopodal auto. Znajdowało się w niej blisko 600 porcji amfetaminy oraz kilka porcji marihuany. 26-latek, który wyrzucił narkotyki, miał przy sobie kilka porcji środków odurzających oraz 14 nasion konopi indyjskich, które jak twierdził, dostał za parę papierosów.
Po sprawdzeniu zatrzymanych w policyjnych systemach informatycznych, okazało się, że kierowca ma aktywny zakaz prowadzenia pojazdów. 26-latek dodał, że prowadził samochód po zażyciu amfetaminy. Policjanci znaleźli w nim między innymi kominiarkę, dziesiątki fabrycznie zapakowanych perfum, płyt dvd, urządzenia elektryczne, alkohol oraz puzon o łącznej wartości przekraczającej 10 tys. zł.
Funkcjonariusze prowadzą czynności w celu ustalenia, czy znalezione przedmioty pochodzą z kradzieży i czy mężczyźni zajmowali się handlem narkotykami.
– Policjanci zabezpieczyli pojazd i mienie, a zatrzymani trafili do policyjnego aresztu. O ich dalszym losie zdecyduje sąd. W świetle obowiązujących przepisów, za posiadanie znacznej ilości narkotyków może grozić kara do 10 lat więzienia – mówi sierż. Monika Perec.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze