Reklama

Zburzyli zabytkową willę na Karłowicach. Policja: Firma mogła prowadzić takie prace

05/03/2024 12:08

Robotnikom, którzy na polecenie właściciela zburzyli w sobotę zabytkową willę przy al. Kasprowicza we Wrocławiu mogą nie grozić żadne konsekwencje. - Mogli wykonywać prace rozbiórkowe - poinformowała dzisiaj wrocławska policja. Udało nam się dotrzeć do właściciela willi. Ten jednak do budynku się... nie przyznaje.

Trwa śledztwo w sprawie nielegalnej rozbiórki zabytkowej willi przy al. Kasprowicza we Wrocławiu. Zniknęła w ciągu kilku godzin. - Firma, która prowadziła prace rozbiórkowe działała legalnie, ma pozwolenie na prowadzenie takich prac. Na tym etapie cała sprawa jest rozwojowa, sprawdzamy przepływ informacji, całą dokumentację. To długotrwały proces i przed nami dużo pracy - poinformował portal TuWroclaw.com Wojciech Jabłoński z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. Robotnicy pokazali też policjantom zlecenie rozbiórki, jakie wydał im właściciel obiektu. - Wykonywali prace zlecone. Jednak jeśli w toku całego postępowania wyjdzie na to, że zostaliśmy wprowdzeni w błąd, to zostaną wyciągnięte konsekwencje - zastrzega funkcjonariusz.


KLIKNIJ I ZOBACZ ZDJĘCIA

Reklama

Dziś wiadomo już, że zgody na rozbiórkę nie wydał ani konserwator zabytków, ani nadzór budowlany. W poniedziałek do prokuratury trafiły dwa zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Jedno przesłał wojewódzki konserwator zabytków, drugie - wiceprezydent Wrocławia Jakub Mazur. - Z naszej analizy wynika, że żaden z urzędów ani organów administracji architektoniczno-budowlanej nie dysponuje dokumentacją świadczącą o tym, że inwestor podjął jakąkolwiek próbę umocowania prawnego rozbiórki 120-letniego budynku. W szczególności decyzji o takim charakterze nie wydawał Wojewódzki Konserwator Zabytków ani Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. Również Urząd Miejski Wrocławia nie wydawał pozwolenia na rozbiórkę - poinformował w poniedziałek Jakub Mazur. 


Udało nam się dodzwonić do wrocławskiego przedsiębiorcy, który - według zapisów ksiąg wieczystych jest właścicielem zburzonej willi. - To zły adres - oznamił jednak mężczyzna. O zburzonym zabytku nie chciał z nami rozmawiać.

Reklama

Za zniszczenie zabytku grożą surowe kary, nawet do 8 lat więzienia. Sąd może też nakazać odbudowę obiektu, a także zasądzić nawiązkę na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków w wysokości wartości uszkodzenia zabytku.


klo, g

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości