We wrocławskiej fabryce Wabco w zeszłym tygodniu związki zawodowe weszły w spór zbiorowy z pracodawcą. - Dlaczego firma, która ma trzeci rok z rzędu coraz lepsze wyniki finansowe na czysto po opodatkowaniu i stać ich na nowy zakład we Wrocławiu i centrum badawcze, dalej wmawia pracownikom na zebraniach z nimi, że nie stać ich na lepsze płace - pytają zdesperowani pracownicy zakładu.
W zeszłym tygodniu pisaliśmy o zaognionej sytuacji we wrocławskiej fabryce Wabco. Przypomnijmy, związki zawodowe domagają się spełnienia kilkunastu postulatów, weszły w spór zbiorowy z pracodawcą i grożą strajkiem, jeśli nie zostaną one zrealizowane.
Chodzi m.in. demontaż monitoringu, uregulowanie zasad pracy w nadgodzinach, urealnienie zarobków, wprowadzenie możliwości korzystania z kart typu MultiSport czy objęcie emerytowanych pracowników systemem opieki medycznej Medicover.
- Kością niezgody jest także osoba dyrektora firmy Piotra Sroki - tłumaczą pracownicy Wabco.
Teraz do naszej redakcji przyszedł list podpisany przez "zdesperowaną coraz bardziej grupę pracowników WABCO Polska". Oto jego treść (pisownia oryginalna):
Dlaczego firma, która ma trzeci rok z rzędu coraz lepsze wyniki finansowe na czysto po opodatkowaniu i stać ich na nowy zakład we Wrocławiu i centrum badawcze, dalej “wmawia” pracownikom na zebraniach z nimi, że nie stać ich na lepsze płace, płacenie za postoje (lepiej wysłać pracownika na bezpłatny urlop, jak nie ma już płatnego, prezenty dla kobiet z okazji 8 marca tylko branie forsy z funduszu socjalnego, zatrudnianie pracowników tymczasowych na produkcji a kiedy im się kończy czas pracy to “przenoszenie” ich do innego tymczasowego i dalej znowu od początku, ciągłe szukanie oszczędności wszędzie?
Dlaczego zatrudnia się na stanowiskach biurowych i wykorzystuje się praktykantów “ za darmo” a na produkcji wyciska się z ludzi ile się da, chociaż mają płacowe stawką miesięczna a pracują jak w akordzie a kiedy firma uzna za stosowne to “wali się” poleceniami służbowymi do pracy w nadgodzinach?
Dlaczego, jeżeli jest tak dobrze, to związki informują pracowników, że dyrektor Piotr Sroka ma sądzie w wydziale karnym sprawę przeciwko pracownikom?
Co na to Wabco?
W zeszłym tygodniu o ustosunkowanie się do sprawy ewentualnego strajku poprosiliśmy przedstawicieli Wabco. W odpowiedzi otrzymaliśmy oświadczenie firmy. Oto jego treść:
WABCO nie komentuje pogłosek i zasłyszanych informacji dotyczących działalności firmy.
WABCO konsekwentnie realizuje politykę inwestycji w rozwój zakładów produkcyjnych, by lepiej służyć swoim klientom na świecie, w tym w Polsce. W ostatnich latach firma zainwestowała ponad 100 mln złotych w budowę centrum badawczo-rozwojowego i drugiej fabryki we Wrocławiu. Dodatkowe inwestycje w budowę nowych linii produkcyjnych, modernizację maszyn i urządzeń oraz rozwój infrastruktury w i wokół zakładu tylko 2014 roku wyniosły ponad 30 mln złotych.
Zatrudnienie wśród pracowników bezpośredniej produkcji, jak i w funkcjach globalnych, takich jak Marketing, Finanse, Rozwój Produktu czy Zakupy Strategiczne wzrosło w ciągu ostatnich 5 lat o 40%.
WABCO oferuje swoim pracownikom wynagrodzenie i system premiowania odpowiadające warunkom lokalnego rynku, pracę z wykorzystaniem innowacyjnych technologii, międzynarodowe środowisko pracy gwarantujące wymianę wiedzy i rozwój. Jako globalna, odpowiedzialna społecznie firma, WABCO przestrzega lokalnego prawa i regulacji prawa pracy, zapewniając równe traktowanie wszystkim pracownikom.
Założony w 1999 roku zakład produkcyjny WABCO we Wrocławiu, jest ważnym węzłem globalnych zasobów WABCO – centrum badawczo-rozwojowym oraz inżynierii produkcji, silnie wspierającym działalność w skali globalnej. Pełni rolę centrum rozwoju nowych technologii, inżynierii produktu oraz kultury Lean w międzynarodowej organizacji WABCO.
WABCO Polska zatrudnia około 2000 osób.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze