Łyse opony, zniszczone i zdekompletowane hamulce, zatrzymane dowody rejestracyjne i lekceważenie przepisów o czasie pracy kierowców… Lista przewinień, których dopuścił się kierowca ciężarówki na A4 nie miała końca. Kontrola zakończyła się wysokim mandatem.
Pod koniec ubiegłego tygodnia na podwrocławskim odcinku autostrady A4 funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego z Wrocławia zatrzymali do kontroli kierowcę tira. Okazało się, że lista usterek naczepy była dłuższa niż jej sprawnych elementów.
- Układ hamulcowy oraz ogumienie były w opłakanym stanie, a w dodatku ani naczepa, ani ciągnik nie miały ważnych badań technicznych oraz zatrzymane w ubiegłym roku dowody rejestracyjne - relacjonuje Rafał Jarząb z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. Kontrola wykazała również, że kierowca nie stosował się do przepisów o czasie pracy.
Mundurowi po stwierdzeniu szeregu nieprawidłowości nałożyli na kierowcę dwa mandaty w kwocie 1600 i zakazali mu dalszej jazdy, sporządzając jednocześnie dokumentację wymaganą do nałożenia grzywny w postępowaniu administracyjnym.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze