Po kilku kradzieżach kwiatków z parapetów w klinice neurologii USK na oknie zawisła kartka. Najwyraźniej miłośnicy roślin doniczkowych to uprzejmi ludzie, bo kradzieże ustały.
“Proszę nie kraść kwiatków” - taka kartka wisi na oknie w Klinice Neurologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego przy ul. Borowskiej we Wrocławiu. Na podobne apele można natknąć się także w innych miejsach w szpitalu. Okazuje się, że placówki nie dotknęła plaga kradzieży, a znikanie kwiatków z parapetów były pojedynczymi sytuacjami.
- Po kilku przypadkach przywłaszczenia sobie doniczek z kwiatkami w Klinice Neurologii, oddziałowa umieściła na parapecie kartkę z prośbą, by tego nie robić. Metoda zadziałała - kradzieże się skończyły, a zieleń w doniczkach może wciąż działać kojąco na pacjentów i personel - przekazuje rzeczniczka Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu Monika Kowalska.
Jak informuje Kowalska, przez ostatnie dwa lata nie było w szpitalu kradzieży innych przedmiotów: - Być może dlatego, że w tym okresie szpital był niedostępny dla osób postronnych. Z powodu pandemii obowiązywał zakaz odwiedzin - dodaje rzeczniczka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze