Reklama

Złodziej skorzystał z „okazji”. Kierowca zostawił auto z włączonym silnikiem

25/02/2021 09:35

26-letni złodziej wykorzystał chwilę nieuwagi i wsiadł do odpalonego samochodu, z którego kierowca na chwilę wysiadł. Dzięki szybkiej reakcji udało się zatrzymać złodzieja, wcześniej ten jednak zdążył zatankować za pieniądze swojej ofiary i rozbić dwa samochody na trasie pościgu.

Do kradzieży doszło na terenie powiatu milickiego. Właściciel osobowej mazdy na chwilę zostawił swoje auto na posesji z włączonym silnikiem. Z takiej „okazji” skorzystał 26-latek, który wsiadł do auta i odjechał.


– Sprawą niezwłocznie zajęli się funkcjonariusze z Milicza i szybko przeanalizowali zapis z kamer monitoringu, a także sprawdzili kilka pobliskich miejscowości w poszukiwaniu pojazdu oraz mężczyzny. Gdy tylko weszli w posiadanie informacji, że szukane auto przemieszcza się w stronę Wrocławia, powiadomili o tym kolegów z Komendy Miejskiej Policji – mówi asp. szt. Łukasz Dutkowiak z wrocławskiej policji.

Reklama

Mundurowi szybko namierzyli skradzione auto i rozpoczęli pościg, bo kierowca nie zareagował na świetlne i dźwiękowe sygnały. Uciekający mazdą 26-latek w jego trakcie uszkodził dwa inne pojazdy, ale ostatecznie udało się go zatrzymać.


– Usłyszał już prokuratorskie zarzuty za kradzież mienia, a także niezatrzymanie się do policyjnej kontroli. Odpowie też za spowodowanie kolizji drogowej – wylicza rzecznik policji. W toku dalszych czynności udało się ustalić, że złodziej nie tylko ukradł samochód, ale też i znajdujące się w nim pieniądze, którymi zapłacił za paliwo na jednej ze stacji benzynowych na trasie Milicz – Wrocław.

Reklama

Za wszystkie przewinienia stanie teraz przed sądem. Grozi mu 5 lat więzienia.


Policjanci przy okazji tej sytuacji apelują do kierowców o zachowanie czujności i niespuszczanie z oka otwartych pojazdów. – Ta i wiele innych tego typu sytuacji pokazuje, że czasami chwila nieuwagi lub roztargnienia, albo po prostu zapomnienia o podstawowych zasadach bezpieczeństwa, może prowadzić do utraty posiadanego mienia i niebezpiecznych sytuacji – przypomina asp. szt. Łukasz Dutkowiak.


bas

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości