Jako konsumentki stałyśmy się bardziej świadome, jeśli chodzi o składy kupowanych przez nas kosmetyków, w tym tych przeznaczonych do koloryzacji włosów. Zamieniłyśmy farby na bazie amoniaku na te naturalne, zawierające wiele substancji odżywczych. Z pożytkiem dla naszego wyglądu i portfela. Jakie opcje czekają na nas na drogeryjnych półkach?
W dobie naturalnej pielęgnacji, zarówno twarzy, ciała, jak i pasemek, poszukujemy alternatywy dla tradycyjnych trwałych farb do włosów (do kupienia tutaj: https://makeup.pl/categorys/22813/). Zwracamy uwagę ich na składy, sposoby oddziaływania na pasma, w tym ryzyko ich zniszczenia, a także na jak najbardziej naturalne efekty koloryzacji. Ten trend podłapali producenci preparatów do farbowania, którzy stale udoskonalają receptury, włączając do nich nowe substancje pochodzenia roślinnego. Dzięki temu paleta dostępnych odcieni stale się powiększa. Największą zaletą kosmetyków naturalnych jest działanie jedynie na powierzchni włosa (a nie jak w przypadku zwykłych farb – w jego głębszych warstwach). Ponadto oprócz bezpiecznych dla pasemek barwiących pigmentów, zawierają składniki odżywcze i pielęgnujące. Decydując się na zmianę wizerunku, możemy wybierać pomiędzy henną, farbą roślinną a tonerem. Czym charakteryzuje się każdy z produktów?
Stara i poczciwa henna wróciła do łask i cieszy się we fryzjerstwie rosnącą popularnością. Jest to w pełni naturalny produkt pochodzenia roślinnego. Henna nie tylko odmienia kolor naszych włosów, lecz także dostarcza witamin, cennych kwasów (oleinowego i linolowego) oraz składników mineralnych, takich jak potas czy wapń. Warto jednak pamiętać o tym, że henna zmienia odcień pasm na pomarańczowoczerwone, dlatego też najbardziej skorzystają z niej blondynki i panie o rudych kosmykach.

Ten rodzaj farby ziołowej powstaje na bazie henny, jednak oprócz niej zawiera naturalne barwniki roślinne i pielęgnujące olejki. Najczęściej w recepturach spotykane są takie ziołowe barwniki, jak: indygo (wyciąg z indygowca farbiarskiego), amla (wyciąg z agrestu indyjskiego), jatrofa (wyciąg z rośliny z rodziny wilczomleczowatych), cassia (wyciąg z rośliny z rodziny bobowatych).
Jeśli chcemy odświeżyć kolor wybranych pasemek lub całej głowy i zależy nam na zabiegu przy użyciu naturalnych składników, wybierzmy tonowanie. Toner – czyli środek pozbawiony amoniaku i nadtlenku wodoru – działa na powierzchni włosów, oprócz poprawy nasycenia koloru i przywrócenia mu blasku pielęgnuje pasma: odżywia, wygładza oraz nadaje sprężystość. Choć zabieg należy powtarzać co 4-6 tygodni ze względu na szybkie wypłukiwanie barwnika, jest on na tyle delikatny i bezpieczny, że całość jest tego warta.
Tonowanie jest polecane szczególnie paniom o rudych i brązowych włosach, ponieważ można odświeżyć pigment jedynie u nasady pasm bez konieczności farbowania ich na całej długości.
Po hennę warto sięgnąć, jeśli zależy nam na koloryzacji bezpiecznej dla włosów i skóry głowy. Zabieg przy użyciu roślinnych pigmentów sprawia, że pasma są mocne i pełne blasku. To bardzo pomocne rozwiązanie zwłaszcza w przypadku zniszczonych i przesuszonych pasm. Jednak z racji tego, że do zmiany odcienia dochodzi tylko na powierzchni kosmyków, efekt farbowania nie jest trwały, a pigmenty wypłukują się wraz z myciem. Współpraca z henną wymaga także nieco doświadczenia by wiedzieć np. czym ją spłukać oraz jak pielęgnować włosy po zabiegu. Ta druga kwestia jest bardzo ważna, ponieważ przy pierwszych zabiegach koloryzacji z użyciem henny włosy mogą być przesuszone i wymagać stosowania jedynie delikatnych szamponów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze