Wielką bezmyślnością wykazał się mężczyzna, który w piątkowy poranek zaparkował swoje auto na ulicy Glinianej, na torowisku tramwajowym. Z jego powodu przez godzinę w rejonie kilku osiedli nie kursowała komunikacja tramwajowa. Od straży miejskiej dostał mandat w wysokości 100 złotych.
Problem pojawił się około godziny 8.10 przy skrzyżowaniu ulic Glinianej z Joannitów. To właśnie wtedy pierwsze tramwaje MPK utknęły w zatorze spowodowanym nieodpowiedzialnym zachowaniem lekkomyślnego kierowcy. Mężczyzna zostawił pojazd i jak później tłumaczył, udał się w pośpiechu do pobliskiego urzędu pracy.
Aż do godziny 9 ruch tramwajowy w tym rejonie był sparaliżowany. MPK czekało na straż miejską i lawetę, która miała odholować pojazd.
Linie o numerach 8, 31Plus i 32Plus nie docierały na Tarnogaj i Gaj, skierowano je na trasę do pętli przy parku Południowym. Na ulice MPK wysłało też autobusy zastępcze, kursujące od ulicy Dyrekcyjnej na oba osiedla.
O godz. 9 ruch udało się przywrócić. Pasażerowie nie kryli jednak wściekłości. – Głupota kierowcy to jedno, ale jak można czekać prawie godzinę, żeby służby zabrały z drogi jeden samochód, który tamuje kilkanaście tramwajów – mówili oburzeni ludzie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze