Fąfel, kilkuletni pies wrocławianki Katarzyny Wojciechowskiej, 17 lutego wbiegł do lasu w podwrocławskich Ozorowicach i zaginął. Kobieta nie ustaje w poszukiwaniach. Zwierzę prawdopodobnie dostało ataku paniki - Fąfel został przygarnięty z ulicy i wszystko wskazuje na to, że w przeszłości ktoś się nad nim znęcał.
Czarny z białym "krawatem", smukły, sięgający do kolan, z materiałową obrożą w beżowe kostki, dwu, może trzyletni - tak można opisać Fąfla, psa, który zaginął pod Wrocławiem tydzień temu. W przeszłości był maltretowany - świadczą o tym powybijane zęby, przestrzenie między organami wewnętrznymi i popękane powięzi. Katarzyna Wojciechowska przygarnęła go po tym, jak bezdomny błąkał się po ulicach.
W ubiegłą niedzielę, jak zawsze, właścicielka zabrała go ze sobą do Ozorowic, gdzie jeździ do stajni. Pies bawił się i nagle zniknął. Przez moment został dostrzeżony przez partnera Katarzyny, ale ponownie uciekł do lasu, kompletnie przerażony. Łukasz nie dogonił go, bo ma skręconą kostkę.
Od tamtej pory pani Katarzyna szuka go w okolicy Ozorowic (Zajączków i Pęgów są obklejone ogłoszeniami) oraz za pomocą mediów społecznościowych, publikując jego zdjęcia i opis.
- To mój przyjaciel, członek rodziny. Od 2018 roku byliśmy pratycznie nierozłączni, zabierałam go nawet do pracy. Nie wyobrażam sobie, by nie wrócił do domu - mówi Katarzyna Wojciechowska, nauczycielka angielskiego, mieszkająca na Wojszycach.
Poszukiwany pies ma chipa zarejestrowanego na safe-animals.eu oraz identyfikacja.pl. Właścicielka prosi o kontakt każdego, kto widział Fąfla lub go znalazł. Oferuje tysiąc złotych nagrody. Numer do pani Katarzyny to 791 720 045.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze