Jesienią ubiegłego roku dwóch pijanych dwudziestokilkulatków brutalnie pobiło na pętli przy ul. Powstańców Śląskich mężczyznę, który zwrócił im uwagę, gdy rzucili butelkę na chodnik. - Z opinii biegłego wynika, że sposób działania sprawców narażał pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia - mówią przedstawiciele prokuratury. Akt oskarżenia przeciw obu mężczyznom właśnie trafił do sądu. Grozi im do trzech lat pozbawienia wolności.
Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia - Krzyki Zachód skierowała właśnie do sądu akt oskarżenia przeciwko 24-letniemu Kamilowi R. oraz 22- letniemu Jackowi R., oskarżając ich o pobicie Piotra W. Do zdarzenia doszło we wrześniu ubiegłego roku na pętli autobusu linii 126 przy ulicy Powstańców Śląskich.
- Piotr W. zauważył Kamila R. i Jacka R. Mężczyźni ci spożywali alkohol. W pewnym momencie jeden z mężczyzn rzucił butelkę na chodnik, na co zwrócił uwagę Piotr W. Wówczas Kamil R. i Jacek R. zaczęli go wyzywać, a następnie rzucili się na niego i zaczęli szarpać go za włosy, skutkiem czego wszyscy upadli - relacjonuje Małgorzata Klaus z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
Gdy pokrzywdzony leżał już na ziemi, napastnicy kopali go po głowie i uderzali pięścią w twarz.
- W wyniku czego pokrzywdzony doznał obrażeń ciała w postaci stłuczenia głowy i szyi oraz naderwania małżowiny usznej. Z uzyskanej w toku postępowania opinii biegłego wynika, iż sposób działania sprawców narażał pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia - dodaje Małgorzata Klaus.
Obaj podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanego im czynu i wyjaśnili, że nie pamiętają zdarzenia, bo byli pijani. Kamilowi R. i Jackowi R. grozi kara pozbawienia wolności do lat trzech.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze