Reklama

Zwycięska seria przerwana. eWinner Gwardia przegrywa we Wrześni

20/11/2020 12:33

Na siedmiu meczach zakończyła się zwycięska passa siatkarzy eWinner Gwardii Wrocław. Wrocławianie pogromcę znaleźli we Wrześni. W czterech setach lepszy okazał się KRISPOL, który wręcz wyszarpał zwycięstwo faworytowi. Gwardziści stawiali opór, ale tego dnia za dużo było czynników na „nie”, żeby myśleć o wygranej.

Przed spotkaniem drużyna trenera Krzysztofa Janczaka legitymowała się statusem niepokonanej w ligowej stawce. Wydawało się, że we Wrześni wrocławianie stają przed dużą szansą na odniesienie ósmego zwycięstwa z rzędu. Siatkówka po raz kolejny zweryfikowała jednak to, co może się wydawać przed wyjściem na boisko. Gwardziści weszli w mecz całkiem nieźle, zaczynając od równego grania, chociażby do stanu 13:13, a nawet 18:19. Skończyło się jednak na 20:25 i kilku dłuższych zmianach na pozycjach.


– Tego pierwszego seta, którego zazwyczaj przesypiamy, otworzyliśmy całkiem nieźle, ale nie utrzymaliśmy końcówki i przegraliśmy. Później próbowaliśmy się podnieść, ale szło nam jak po grudzie i chyba wszyscy dobrze to widzieli, kto oglądał mecz. Chcielibyśmy bardzo szybko wyrzucić z głowy tę porażkę i samemu sobie udowodnić, ile jesteśmy warci. Czekamy na kolejny mecz z Bydgoszczą. Trzy punkty, tego chcemy – komentował po spotkaniu kapitan eWinner Gwardii Arkadiusz Olczyk.

Reklama

W drugim secie był nawet 19:16 dla wrocławian. Końcówka ponownie należała jednak do rywala, ten fragment eWinner Gwardia przegrała 3:9. Nerwowo było też w wygranym secie, którego wrocławianie wyprowadzili na 24:21, żeby ostatecznie zrobiło się po 24 i dopiero wygrana na przewagi (do 24 właśnie), dała oddech. Ostatnia partia, tu dobrze było do stanu 14:11, wynikowo. Ale ponownie, rywal dołożył sporo ryzyka w ataku i zagrywce, słusznego, bo opłacalnego. A eWinner Gwardia nie „przeciągnęła” meczu do tie-breaka, zaliczając tym samym pierwszą porażkę w sezonie.


– Grało nam się źle, pod górę, próbowaliśmy walczyć... Słabo przyjmowaliśmy, trochę lepiej blokowaliśmy, ale na skrzydłach nie potrafiliśmy sobie poradzić. Do tego zagrywką nie odrzuciliśmy rywala od siatki i to był główny problem. Fajne jest to, że mimo tego, że goniliśmy przeciwnika cały mecz, nie zwiesiliśmy głów. Trafił się jednak taki, pierwszy dzień, naszej niemocy. Przeciwnik to wykorzystał i gratulacje dla drużyny z Wrześni. My dostaliśmy kubeł zimnej wody na głowę i pozostaje wrócić do pracy, żeby znowu wygrywać – mówił po meczu trener eWinner Gwardii Krzysztof Janczak.

Reklama

Teraz weekend bez gry w wydaniu wrocławian. Kolejna okazja do rywalizacji w kolejnym tygodniu. I od razu dwa poważne egzaminy, w Bydgoszczy ze spadkowiczem z PlusLigi, BKS Visłą (wtorek) i we Wrocławiu, z liderującym BBTS Bielsko-Biała (czwartek).


KRISPOL Września – eWinner Gwardia Wrocław 3:1 (20, 22, -24, 19)


Krispol: Narowski (9), Brzóstowicz (11), Kalinowski (13), Pizuński (9), Krawiecki (1), Linda (25), Dzierżyński (libero) oraz De Oliveira, Czyżowski, Rakowski.


Gwardia: Lubaczewski (5), Pietruczuk (11), Siwicki (7), Biernat (1), Frąc (1), Olczyk (8), Mihułka (libero) oraz Gibek (3), Wierzbicki (18), Szymeczko.

Reklama

MVP spotkania: Mateusz Linda


ah

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości