W sobotę po południu ulicami Wrocławia przeszedł 11. Marsz Równości. Mimo zgłoszonych w tym samym czasie i miejscu kontrmanifestacji, na jego trasie było spokojnie i nie doszło do większych incydentów. Ze wstępnych wyliczeń organizatorów wynika, że w imprezie wzięło udział nawet 8 tysięcy ludzi.
Przemarsz po godzinie 15 wyruszył z placu Solnego. Jego uczestnicy, wyposażeni w transparenty i kolorowe flagi, przeszli ulicami Heleny Modrzejewskiej, Świdnicką, Piłsudskiego, Kołłątaja, Piotra Skargi, przez pl. Dominikański i dalej Kazimierza Wielkiego, Szewską, Oławską na Rynek, po czym wrócili przez pl. Solny, Ruską, Kazimierza Wielkiego i Krupniczą na pl. Wolności, gdzie można było posłuchać przemówień.
Tegoroczny Marsz Równości we Wrocławiu szedł pod hasłem „Miłość przeciw nienawiści”. Imprezę środowisk LGBT+ i osób popierających ich postulaty, w tym roku po raz pierwszy swoim honorowym patronatem objął prezydent Jacek Sutryk. Wrocławski włodarz jednak nie pojawił się na marszu osobiście. Magistrat reprezentował wiceprzewodniczący rady miejskiej i prezydencki doradca ds. tolerancji i przeciwdziałania ksenofobii Bartłomiej Ciążyński.
Postulaty organizatorów to: zmiana przepisów prawa i dopisania homofobii oraz mowy nienawiści względem osób LGBT jako przesłanki dyskryminacji w art. 119 Kodeksu Karnego, zmiana języka debaty publicznej od wszystkich jej podmiotów, polityków i polityczek, osób publicznych, mediów, a także zwierzchników Kościoła Katolickiego oraz zaprzestanie nienawistnej kampanii kłamstw wobec osób LGBT mediach i przestrzeni publicznej.
CZYTAJ TEŻ: JEDNA NIEBEZPIECZNA OSOBA ZATRZYMANA PRZED MARSZEM
Mimo obaw jednego z wrocławskich polityków, na trasie marszu nie doszło do zamieszek. Cała trasa skutecznie była zabezpieczona przez policję. Na trasie marszu pojawili się jego przeciwnicy, ale obie grupy zostały od siebie oddzielone.
Na trasie marszu obecni byli też politycy startujący w najbliższych wyborach. Wśród maszerujących można było spotkać m.in. Małgorzatę Tracz z Koalicji Obywatelskiej oraz Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk i Krzysztofa Śmiszka z Lewicy. Ten ostatni na zakończenie marszu zapowiedział, że gdy dostanie się do sejmu założy parlamentarny zespół ds. LGBT.
W trakcie przemarszu w ścisłym centrum Wrocławia występowały spore utrudnienia komunikacyjne. Według różnych szacunków mogło wziąć w nim udział nawet 5-8 tys. osób.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze