5-miesięczna lwica Kari jest zdrowa! Wykazały to piątkowe badania na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu. W styczniu zwierzę przyjechało do stolicy Dolnego Śląska na wizytę w związku z zapaleniem opon mózgowych. W piątek lwica znów zjawiła się we wrocławskiej klinice, gdzie przeszła badania kontrolne.
Kari do wrocławskiej kliniki trafiła trzy miesiące temu w związku z problemami neurologicznymi. Okazało się, że jej problemy zdrowotne były wynikiem zapalenia opon mózgowych. - Zastosowaliśmy odpowiednie leczenie. Objawy na szczęście szybko ustąpiły - tłumaczy dr hab. Marcin Wrzosek z kliniki UPWr, specjalista z dziedziny neurologii weterynaryjnej.
W piątek Lwica znów pojawiła się we Wrocławiu. Podczas wizyty w klinice przeszła badania, m.in. rezonans magnetyczny i punkcję płynu mózgowo-rdzeniowego. - Badania wykazały, że lwica jest zdrowa. Po stanie zapalnym, który przeszła jako 8-tygodniowe szczenie, nie ma śladu - poinformowała po zakończeniu wizyty Jolanta Cianciara, rzeczniczka Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.
Mała lwica na wrocławskim uniwersytecie wzbudził spore zainteresowanie pracowników i studentów. Ważąca 20 kg Kari mimo sporego głodu (codziennie zjada około 2 kg wołowiny, a do badań musiała przystąpić na czczo) dzielnie znosiła nie tylko badania, ale też dawała się głaskać wszystkim dookoła i chętnie się bawiła. - Już w tej chwili trzeba uważać na tę zabawę. Za jakiś czas niestety przestaniemy się z nią bawić, bo ta zabawa będzie jednostronna - mówi Paweł Zawadzki właściciel Kari, który dodaje że na lwim wybiegu w jego podkieleckim zoo małej lwicy towarzystwa z pewnością nie zabraknie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze