Do niebezpiecznej sytuacji doszło w niedzielę, tuż po godz. 21, na placu Bema. Przez pijanego pasażera pobity został kierowca autobusu linii C.
21-latek sforsował taśmy wprowadzonej ze względu na epidemię koronawirusa strefy wydzielonej autobusu MPK i zaatakował 59-letniego kierowcę. Dlaczego? Nie wiadomo, bo jeszcze nie wytrzeźwiał. Obezwładnili go inni pasażerowie. Był agresywny także wobec wezwanych na miejsce policjantów.
- Mężczyzna trafił do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych. Przesłuchamy go, gdy wytrzeźwieje - zapowiada Dariusz Rajski z wrocławskiej policji.
Kierowca ma naderwane ucho i rozciętą wargę. Trafił na oddział ratunkowy jednego ze szpitali. - Zaproponowałem mu pomoc psycholologa, który na co dzień jest do dyspozycji naszych pracowników. Kierowca powiedział jednak, że raczej nie będzie jej potrzebował - mówi Krzysztof Balawejder, prezes MPK Wrocław.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze