Wygrana w pierwszym spotkaniu odniesiona na torze Stadionu Olimpijskiego stawia przed niedzielnym meczem w Toruniu w uprzywilowanej pozycji zawodników Betardu Wrocław .
Żużlowcy wrocławskiego Betardu w spotkaniu 1. rundy fazy play-off pokonali Unibaks Toruń 52:38. Różnica 14 "oczek" jest pokaźną zaliczką przed meczem rewanżowym jednak jak zapowiada trener drużyny Aniołów, Jan Ząbik wszystko w tej rywalizacji jest jeszcze możliwe:
- Mecz był taki, jaki był. Nasi zawodnicy narobili mnóstwo błędów. Przede wszystkim te dwie taśmy. Uciekło parę punktów na początku, to potem było trudno odrabiać. Darcy Ward niestety nie spełnił powierzonego zadania. Liczyliśmy na chociaż połowę tego, co wczoraj w Daugavpils (tam Darcy zdobył 12 punktów - dop). Właśnie punktów Warda i Michaela Jansena zabrakło. Było parę błędów na trasie - Miedziński z Sullivanem jechali w jednym z biegów na 5:1, odsunęli się od krawężnika, tam weszli wrocławianie i już było po wszystkim. I takie sytuacje kosztowały nas tyle punktów, że wynik jest jaki jest. Ale to jest sport, trzeba jechać dalej, tu jeszcze jest wszystko możliwe.
Spotkanie w Toruniu rozpocznie się już w najbliższą niedzielę o godzinie 20.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze