Nawet kilkanaście tysięcy osób mogło wziąć udział w poniedziałkowym Czarnym Proteście. Manifestanci, wśród których dominowały kobiety (ale nie tylko) demonstrowali swój sprzeciw wobec projektu ustawy dotyczącej zaostrzenia przepisów aborcyjnych w Polsce.
Marsz wyruszył kilka chwil po godzinie 16:00 ze skrzyżowania ulicy Powstańców Śląskich i alei gen. Hallera. Na czele marszu niesiono transparent z napisem „Strajk Kobiet”. Wielu manifestantów przygotowało własne transparenty prezentujące przeróżne hasła odnoszące się zarówno do samej aborcji, praw kobiet, jak i negatywnego stosunku do obecnej władzy. Wśród nich: „Nasze macice, nasz wybór”, „Kobiety nie ryby, głos mają” czy „Rząd nie ciąża przerwać można”. Nie brakowało też transparentów i flag z logotypami Komitetu Obrony Demokracji, SLD czy partii Razem.
Po niespełna dwóch godzinach protest dotarł na wrocławski Rynek. Pod pręgierzem rozpoczęły się przemówienia, zabrzmiały też znane polskie utwory m.in. „Kocham Wolność” Chłopców z Placu Broni.
- Mogłabym powiedzieć, że nie spodziewałam się, że przyjdzie tu aż tyle osób. Ale od początku wierzyłam, że ten protest spotka się z odpowiedzią dużej liczby osób – mówiła Marta Lempart, pomysłodawczyni Czarnego Protestu. Organizatorka zaznaczyła, że jeżeli akcja ostrzegawcza nie przyniesie żadnych rezultatów, możemy liczyć się z kolejnymi manifestacjami.
W Rynku pojawili się również przeciwnicy aborcji. Członkowie kilkunastoosobowej grupy trzymali w rękach zdjęcia osób niepełnosprawnych z hasłem „Jego też chciałbyś zabić?”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze