– Spośród Polaków nie dostali tej nagrody Iwaszkiewicz, Herbert, Różewicz, Lem, Konwicki, więc jeśli przyznano ją Tokarczuk to należy się cieszyć, a nie szukać dziury w całym – mówi nam historyk literatury, profesor Stanisław Bereś.
Czy Olga Tokarczuk dostała literackiego Nobla w kontrze do sytuacji politycznej w Polsce i na złość politykom Prawa i Sprawiedliwości? Czy Nobla w dziedzinie literatury otrzymała kobieta ze względu na ubiegłoroczny seks skandal w Akademii Szwedzkiej, przez który nie przyznano wówczas tej nagrody? O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Stanisława Beresia, historyka literatury, krytyka, eseistę oraz profesora w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego.
CZYTAJ TEŻ: POLITYCY I LUDZIE KULTURY GRATULUJĄ TOKARCZUK LITERACKIEGO NOBLA
Bereś to autor 30 książek literaturoznawczych, prac edytorskich oraz bestsellerowych rozmów-rzek z pisarzami, m.in. Tadeuszem Konwickim, Stanisławem Lemem czy Andrzejem Sapkowskim, a także trzech filmów dokumentalnych.
– Olgę Tokarczuk znam od 1996 roku, gdy przeprowadzałem z nią wywiad telewizyjny w jej domu w Krajanowie. Potem jeszcze ładnych kilka razy rozmawialiśmy przed kamerami lub na jej spotkaniach autorskich, które prowadziłem. Poza tym były też spotkania czysto prywatne. To jest zatem prawie ćwierć stulecia, jak ją znam i czytam jej książki – mówi nam profesor Bereś.
CZYTAJ TEŻ: OLGA TOKARCZUK NAGRODZONA LITERACKIM NOBLEM
– Uważam ją za kogoś bliskiego - w wymiarze osobistym i literackim. Byłoby szaleństwem, gdybym dziś zastanawiał się, czy Nobla nie powinien dostać ktoś inny. Spośród Polaków nie dostali tej nagrody Iwaszkiewicz, Herbert, Różewicz, Lem, Konwicki, więc jeśli przyznano ją Tokarczuk to należy się cieszyć, a nie szukać dziury w całym. Bez wątpienia należy do grona najlepszych żyjących pisarzy (nie: pisarek) polskich, co potwierdzają wcześniejsze nagrody krajowe i zagraniczne – dodaje.
CZYTAJ TEŻ: STANISŁAW BEREŚ: WOJACZEK WIERZYŁ W SWOJĄ POETYCKĄ GWIAZDĘ JAK ARAB W MAHOMETA
– Jak rozumują jurorzy komitetu noblowskiego, nie wiemy, i na szczęście, bo nie wiadomo, jakie argumenty byśmy usłyszeli, a ja chcę przyjąć, że były mądre, merytoryczne i wynikały z lektury, a nie z jakichkolwiek kalkulacji pozaliterackich. To jest świetna pisarka, obdarzona wielkim talentem słowa i wyobraźni, umiejąca zaglądać w takie zakamarki duszy ludzkiej oraz ponadstandardowe wymiary rzeczywistości, do jakich inni się nie zapuszczają. Do tego jest wyjątkowo empatyczna i wrażliwa. Zarówno jako człowiek i jako pisarz – podkreśla historyk literatury.
– Czytanie jej książek sprawia radość, otwiera oczy i uszy na rzeczy nowe lub ukryte. To zasłużona nagroda, a wiadomość, że odbierze ją wraz z Peterem Handke, sprawia mi tym większą przyjemność – dodaje literaturoznawca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze