Reklama

Ernst&Young: budżet Wrocławia na plus z małym ale

20/12/2010 00:00

Urzędnicy twierdzą, że jest optymalny, opozycja, że fatalny. Projekt budżetu na przyszły rok budzi spore kontrowersje. My poprosiliśmy o przeanalizowanie miejskich finansów partnera firmy Ernst & Young Audit i już wiemy, że projekt jest przyzwoity. Inwestowanie nie tylko w drogi, ale także np. w Narodowe Forum Muzyki ma sens, a jeśli czegoś brakuje – to braku szukania oszczędności na pracy urzędników.

Wbrew temu, co ekipie Rafała Dutkiewicza zarzuca opozycja budowa fontanny multimedialnej na Pergoli, rozbudowa Teatru Capitol, stadionu czy Narodowego Forum Muzyki ma sens.

- Strategia inwestowania jest dobra. To jest najlepszy pomysł na to, żeby się rozwijać – uważa Ewa Kowalczuk, partner firmy Ernst & Young Audit, którą poprosiliśmy o przeanalizowanie projektu budżetu Wrocławia na 2011 rok. - I wydawać pieniądze nie na jeden cel, ale właśnie tak, jak jest to robione. Na drogi, żeby poprawić infrastrukturę, ale także na stadion czy narodowe forum muzyki. Żeby poszerzyć ofertę, przyciągnąć nowych mieszkańców, choćby takich jak ja. Bo przyjechałam tu z Warszawy i za nic nie chcę wracać. Dlatego to inwestowanie także w kulturę uważam za dobrą strategię, bo dywersyfikuje źródła sukcesu – dodaje.



O projekcie budżetu pisaliśmy pod koniec listopada. W przyszłym roku zaplanowano mniej wydatków i więcej przychodów, żeby nie powiększać długu, który na 30 września 2010 wynosił: 1 miliard 831 mln zł – dla samego budżetu miasta, bo zadłużenie miejskich spółek się do tego nie liczy.


W 2011 roku koszt obsługi zadłużenia (czyli odsetki od kredytów) wzrośnie o 22 proc. To efekt tego, że oczekiwane dochody za 2010 rok są o 390 milionów niższe niż zakładano rok temu, podczas gdy oszczędności w wydatkach to tylko 4 mln zł. Na korzyść miejskich finansistów przemawia fakt, że dochody własne są niższe o tylko 88 milionów, około 4 proc. mniej niż zakładano. Reszta, czyli zdecydowana większość, to pieniądze za unijne inwestycje. Czyli takie, które w końcu dotrą, tyle że później niż zakładano.

Niestety ceną za to zwiększone zadłużenie będą w przyszłym roku właśnie o 22 proc. wyższe koszty obsługi zadłużenia.

- W 2010 roku miasto wyda ok. 760 mln więcej niż wynosiły jego dochody. Czyli o 390 mln zł więcej w porównaniu założeniami budżetu na 2010 rok. To zwiększy koszty odsetek. Żeby pokryć tę różnicę trzeba było zaciągnąć więcej zobowiązań – tłumaczy w wywiadzie z nami Ewa Kowalczuk. - Niepokojące jest jednak to, że pomimo przesunięcia ok. 300 mln zł środków unijnych na rok 2011, dodatkowa dziura 400 mln zł, powstała w 2010 roku, nie będzie zasypana w 2011 roku. Za to wciąż się powiększa. W efekcie będziemy musieli to spłacać w przyszłych latach – dodaje.

Kłopot w tym, że ustawy pozwalają na spłatę tylko części zadłużenia w każdym roku.



Najsłabszą stroną projektu jest brak oszczędności: budżetowi miasta można postawić ten sam zarzut co budżetowi kraju: że nie ma w nim potrzebnej restrukturyzacja kosztów:

- W czasie kryzysu wszystkie firmy szukają oszczędności w kosztach, bo gdy spadają dochody, trzeba rozważyć obcięcie kosztów. W projekcie budżetu tego nie widzę – mówi nam Ewa Kowalczuk. - Całkiem niedawno kupowałam we Wrocławiu mieszkanie i trafiłam na ulicę Kotlarską do biura obsługi mieszkańców. I byłam chyba jedyną obsługiwaną w tym czasie osobą. Co robiła reszta pracowników – nie wiem. Być może, w czasie kryzysu, gdy można się spodziewać mniejszej liczby transakcji, powinno się przeszkolić urzędników i wykorzystać do czegoś innego. Bo restrukturyzacja, o której rozmawiamy, nie musi polegać na zwolnieniach. Można także tak zarządzać pracownikami (czyli urzędnikami), aby efekty ich pracy zwiększały dochody – dodaje.



Przypomnijmy, że swoje poprawki do budżetu zgłosiła także opozycja.

- Zabrać z kosztów funkcjonowania urzędu, z promocji, z dotacji dla wyższych uczelni i zrezygnować z prac przygotowawczych na Wrocławską Kolej Metropolitalną. W zamian za to przeznaczyć fundusze na żłobki, zimowe utrzymanie dróg, remonty kamienic czy budowę ścieżek rowerowych - to poprawki złożone do budżetu miasta przez Platformę Obywatelską.

Natomiast radni Prawa i Sprawiedliwości zaproponowali zmniejszenie o połowę pieniędzy na promocję, a w zamian darmowe bilety MPK dla dzieci ze szkół podstawowych, gimnazjów i szkół średnich.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości