200 metrów. Tyle muszą przebiec pasażerowie w drodze z Leśnicy do centrum, między autobusem zastępczym linii 710 a tramwajem jadącym dalej. - Tramwaj najczęściej nam ucieka i musimy czekać 10 minut na następny. To skandal, jak to zostało zorganizowane – denerwują się mieszkańcy. Urzędnicy tłumaczą, że inaczej się nie da.
Główny problem polega na tym, że tramwaje nie wysadzają pasażerów na pętli, tylko przed nią. I żeby wsiąść do autobusu muszą oni przejść 200 metrów – bo te zatrzymują się z drugiej strony pętli.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze