Reklama

Jest akt oskarżenia dla matki, która na Muchoborze skatowała swoje miesięczne dziecko

31/10/2019 13:15

Wrocławska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie Barbary J, która jest oskarżona o próbę zabójstwa swojego miesięcznego syna. Do tragicznych wydarzeń doszło w lutym tego roku przy ulicy Gagarina we Wrocławiu. Kobieta na oczach przechodniów wyciągnęła dziecko z wózka, rzuciła nim o chodnik i zaczęła się nad nim znęcać. Mały Damian przeżył, ale do końca życia może być niepełnosprawny.

Z ustaleń prokuratury wynika, że Barbara J. 9 lutego około godz. 16:20 przy centrum handlowym na ulicy Gagarina wyjęła z wózka, swojego wówczas miesięcznego synka, uniosła go w górę i rzuciła nim o asfalt. – Następnie, podeszwą kozaka uderzała z impetem w jego główkę, wdeptując ją w podłoże. Uderzyła chłopca sześć razy, po czym spłoszona przez świadka zdarzenia, podniosła go, przerzuciła przez ramię i oddaliła się. Kobietę zatrzymali przypadkowi przechodnie, odebrali jej dziecko i wezwali policję i pogotowie – relacjonuje prok. Justyna Pilarczyk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.


Śledczy ustalili też, że kobieta przed zdarzeniem wraz ze swoim partnerem udali się na Muchobór Wielki, gdzie mieli spotkać się z właścicielem mieszkania, które zamierzali wynająć. Na miejsce dojechali komunikacją miejską. – Tam zostali rozpoznani przez jadącego samochodem właściciela mieszkania, który zatrzymał się i zaproponował podwiezienie. Na miejsce, tj. do mieszkania które para miała zamiar wynająć, pojechał wyłącznie partner podejrzanej Barbary J., gdyż samochód nie miał fotelika. Barbara J. została w okolicy galerii handlowej gdzie miała czekać na konkubenta – ustalili w trakcie postępowania śledczy.

Reklama

Zabezpieczony materiał dowodowy pozwolił prokuratorowi na postawienia Barbarze J. zarzutu usiłowania zabójstwa dziecka. Na całe szczęście małego Damiana udało się uratować. Z opinii biegłych wynika jednak, że obrażenia, których doznał w przyszłości mogą skutkować trwałym uszczerbkiem na zdrowiu. – Sam ciężki uszczerbek na zdrowiu może się realizować w odległym czasie pod postacią późnych powikłań urazu takich jak zaburzenia rozwoju, zaburzenia neurologiczne, głuchota – zaznaczają śledczy.



Biegli potwierdzili też, że rozległy uraz czaszkowo-mózgowy z licznymi wieloodłamowymi złamaniami kości czaszki powstał w okolicznościach rzucenia dzieckiem z wysokości około 1,5 metra na twarde podłoże, a następnie kilkukrotne kopanie po głowie i świadczy o wysokiej energii działającej na ciało niemowlęcia. – Charakter urazu, jakiego doznało dziecko i powstałe w jego wyniku obrażenia świadczą o tym, że doszło do narażenia Damiana J. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – tłumaczy prok. Justyna Pilarczyk.

Reklama

Przesłuchana w charakterze podejrzanej Barbara J. przyznała się do stawianych jej zarzutów i złożyła swoje wyjaśnienia w sprawie. Kobieta na rozprawę czeka w areszcie. Grozi jej nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.


bas

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości