Reklama

Jest przetarg na Tramwaj Plus na Kozanów

30/09/2010 00:00

Wrocławskie Inwestycje rozpoczynają rozpisywanie przetargów na budowę torowiska na Kozanów i stadion. Ma po nich jeździć Tramwaj Plus. Wszystko wskazuje na to, że będzie to koniec tego projektu - i więcej linii Plusa nie powstanie.

Spółka Wrocławskie Inwestycje rozpisała właśnie przetarg na budowa połączenia tramwajowego skrzyżowania ulic: Legnicka – Na Ostatnim Groszu ze Stadionem EURO przez Osiedle Kozanów. Na razie chodzi o budowę mostu tramwajowego nad rzeką Ślęzą, przebudowę technologiczną sieci ciepłowniczej i rozbiórkę obiektów kolidujących z planowaną do wybudowania trasą tramwajową na całej jej długości.



Na budowę linii tramwajowej na Kozanów mieszkańcy tego osiedla czekają od dawna. Powstanie tego torowiska to także ostatni etap projektu Tramwaj Plus: oprócz zakupu wozów skody (przyjedzie ich 31, pierwsze już za kilka miesięcy) i linii na Gaj (już jest zbudowana, ale wciąż nie jeżdżą tamtędy tramwaje).



Tramwaj na Kozanów i do stadionu na Pilczycach powinien pojechać przed końcem przyszłego roku. Jak Wam pisaliśmy w tym tygodniu z Kozanowa będzie się dało bezpośrednio pojechać tramwajem jedynie na Gaj. Wozy najbliżej Rynku będą się zatrzymywać na pl. Jana Pawła II oraz na Podwalu. Jednak to i tak lepiej niż dziś mają mieszkańcy tego osiedla.


Budowa linii na Kozanów to może być koniec projektu Tramwaju Plus. Przypomnijmy, że polegał on w założeniach na tym, aby po normalnych szynach jeździły szybciej lepsze tramwaje. Szybkość ma zapewnić podłączenie większości skrzyżowań do jednego komputera, który będzie przełączał wszystkie światła na zielone. Jednak czy to wystarczy, skoro nie wiadomo nawet czy te „superszybkie tramwaje” będą miały wszędzie wydzielone torowiska (Hubska, Gliniana. Podwale). Wiadomo natomiast, że nie ma pieniędzy unijnych na cały ten projekt.



Do tego jeszcze od pomysłu do dziś projekt został poważnie okrojony, co spotyka się z krytyką ekspertów.
„Tramwaj Plus jest ogryzkiem w porównaniu z tym, co było przewidziane. Nie obsługujemy Biskupina, ani Sępolna, za to dojeżdżamy do Stadionu Olimpijskiego – a przecież wystarczy dwa razy przejechać się tam tramwajem, żeby zobaczyć ile osób wysiada na tym odcinku. Dla kogo my to budujemy? Dla ludzi? Czy dlatego, że mieliśmy jakąś potrzebę? Jeśli dla ludzi, to musimy mieć naprawdę dobry plan, bo wydajemy publiczne pieniądze” - pisze dr Bogusław Molecki, z Politechniki Wrocławskiej



O tym, gdzie (jeżeli w ogóle) budować kolejne linie tramwajowe władze miasta zdecydują przy pomocy Belgów, którzy będą nam w tym podpowiadali.
Wprawdzie Wrocław ma już dokument zwany polityka transportowa, a także plan rozwoju transportu, którego częścią jest słynny Tramwaj Plus, ale Dutkiewicz tłumaczy, że to w niczym nie przeszkadza. - Plan dyrektora Komara (Tramwaj Plus – przypis BK) w sensie inwestycyjnym nie wykracza poza 2012 rok. Dlatego nie ma żadnego kłopotu w tym, żeby uczyć się dobrych rozwiązań – mówił nam Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia.
W sensie inwestycyjnym rzeczywiście nie ma pieniędzy na wykonanie tzw. planu generalnego opracowanego przez Zbigniewa Komara, a dokładnie na jego zlecenie przez Ernst & Young. Przypomnijmy, że ten dokument kosztował 587 tysięcy złotych, obejmuje czas do 2015 roku i przewiduje tramwaj na Psie Pole i Nowy Dwór.



Z tych planów jednak nic nie wyjdzie, bo MPK zamiast tramwajami na Psie Pole chce wozić pasażerów szynobusami, a na przebudowywanej właśnie ul. Strzegomskiej nie ma torów tylko miejsce na nie.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości