Nieco ponad siedem lat temu wrocławskie i ogólnopolskie media grzmiały: „120 zatrzymanych, kilkanaście rannych, jedna osoba nie żyje”. Taki był bilans spotkania kibiców Śląska Wrocław i Arki Gdynia. Czy dzisiaj bezpiecznie jest być kibicem we Wrocławiu?
Nie będę udawał nawet, że znam się na sporcie, albo jestem jakimś wybitnym znawcą i fanem. Porozmawiać to ja mogę o muzyce, czy polityce i ludziach. Bo to właśnie ci ostatni są najważniejsi na meczach - nie piłka, nie wyzwiska, nie bójki, bramki, trawa, czy nowe ławki. A właśnie ci, którzy na mecz przychodzą, by się dobrze bawić, spotkać znajomych i dopingować swoje drużyny.Alternatywa dla Tesco i mszy
Andrzej Jurnik jest kibicem od kilku lat, dobrze pamięta jak zmieniał się obraz wrocławskich spotkań sportowych na przestrzeni ostatnich lat:
- W 2003 roku, to był marzec, doszło do największej tragedii, ofiara śmiertelna, pobicia, zatrzymania przez policję – wspomina Andrzej i zaznacza, że wtedy postanowił nie zabierać na mecze swojej rodziny. - Jak tu kibicować, kiedy się obawiam, że mojej rodzinie może stać się coś poważnego – tłumaczy.
Tak było siedem lat temu, dzisiaj się to zmienia, co zauważa również Andrzej Jurnik: - Zaczynamy rozumieć, że wypad na mecz może być rodzinną imprezą, nie trzeba spędzać wolnego dnia w Tesco albo w kościele, można bezpiecznie cieszyć się sportowymi emocjami – mówi z uśmiechem.
Kibic nie tylko w czasie meczu
Joanna Łaska jest rzeczniczką Stowarzyszenia Wielki Śląsk, zajmuje się także koordynowaniem wspieranego przez miejskie władze projektu „Kibice Razem”, którego celem jest budowanie pozytywnego wizerunku kibica.
- Kibicem się nie jest jedynie w trakcie tych 90 minut, ale w każdej chwili swojego życia i dla każdego z nas pozytywny wizerunek i przyciąganie na stadion jak największej liczby ludzi jest najważniejsze – zaznacza Łaska.
- Obserwuje wrocławskie wydarzenia sportowe od lat i widzie zmiany w zachowaniu na stadionach. Wystarczy przyjść na stadion i zobaczyć ilu rodziców przychodzi na mecze ze swoimi dziećmi, kupuje dla nich klubowe koszulki, ubiera w szaliki i uczy piosenek wspierających klub. Łaska cieszy się, że w ten sposób obala się negatywny wizerunek kibica.
Spotykam się z Michałem Mazurem, rzecznikiem prasowym WKS Śląsk Wrocław, pytam o różnicę między kibicem a kibolem. Mazur się uśmiecha:
- Rozumiem, że jest to pytanie z podtekstem – kibic to ten dobry, a kibol zły. Jeśli przyjmiemy takie rozróżnienie, to okaże się, że na nasz stadion przychodzą tylko i wyłącznie kibice. Od ponad dwóch lat przy Oporowskiej nie odnotowano nieodpowiedniego zachowania publiczności – mówi z dumą.
Kibolom mówimy "pa pa"
- Faktem jest jednak, że czasami zdarza się „festiwal” ubliżania przeciwnikom, ale ta praktyka już też staje się coraz rzadsza – zauważa Przemysław Piwowarski, prezes Wielkiego Śląska. Joanna Łaska ostrożnie dzieli kibiców na złych i dobrych:
- Nie da się zaprzeczyć, że podczas meczów kibice przeciwnych drużyn czasem obrzucają się wyzwiskami, jednak są to raczej grupy ludzi, niż całość kibiców i nie można uznać, że stanowią większość na stadionie, ponieważ było by to krzywdzące dla całego ogromu ludzi przychodzących na stadion.
Michał Mazur się cieszy, że wydarzenia sportowe przestają być utożsamiane z niebezpieczeństwem, bójkami i sznurami policyjnych wozów:
- Mecze Śląska już od dawna są świętem sportu. Widać to było na niedawnych spotkaniach z Jagiellonią czy Legią, które – choć nie zakończyły się zwycięstwem naszej drużyny – dostarczyły kibicom ogromnych, pozytywnych emocji. Mazur podkreśla, że ci, którzy na stadionach nadal wszczynają bójki i kłótnie są coraz śmielej krytykowani przez resztę kibiców, kiboli na stadionach już nikt nie chce. To wszystko prowadzi do zmiany zachowań: - Już od dawna nie przepadające za sobą grupy kibiców rywalizują ze sobą o to kto zrobi lepszą i ciekawszą oprawę, czy będzie prowadził głośniejszy i bardziej fanatyczny doping – dodaje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze