Reklama

Konflikt o przejazd przez Grabiszynek trwa! Opinia radnych odrzucona przez magistrat

16/05/2018 13:42

Styczniowa uchwała rady osiedla Grabiszyn-Grabiszynek nie rozwiąże konfliktu mieszkańców wrocławskiego Grabiszyna. Choć początkowo zapewniano, że magistrat z decyzją o zmianie organizacji ruchu na ulicach Lakierniczej i Stolarskiej dostosuje się do głosu radnych, stanowisko osiedlowego samorządu nie zostało przyjęte. Na przełomie II i III kwartału tego roku sprawą ma zająć się Biuro Partycypacji Społecznej.

Przypomnijmy, że organizacja ruchu na ulicach Blacharskiej, Stolarskiej i Lakierniczej to temat dyskutowany na wrocławskim Grabiszynku od co najmniej kilku lat. Choć wszystkie trzy prowadzą do wybudowanego już jakiś czas temu nowego fragmentu ulicy Racławickiej i mostu Racławickiego, przejazd możliwy jest tylko pierwszą z nich. Pozostałe dwie zostały odgrodzone słupkami. Wraz z rozwojem osiedla i pojawieniem się na nim nowej szkoły, w ostatnim czasie ruch w tym rejonie znacznie się zwiększył, a część mieszkańców Grabiszynka domagała się udrożniania pozostałych dwóch ulic, przez co natężenie ruchu, które dziś kanalizuje się na jednej, miałoby się rozłożyć na trzy, a w przyszłości nawet cztery ulice.


Taka koncepcja nie podoba się jednak tzw. starym mieszkańcom Grabiszynka, czyli głównie właścicielom domków jednorodzinnych z ulic, które miałby zostać udrożnione. Ci chcieliby, żeby utrzymać status quo albo w ogóle uniemożliwić przejazd przez osiedle. Oponenci takiego rozwiązania zauważają z kolei, że zamknięcie łącznika wiązałoby się z tym, że kierowcy, którzy chcą przedostać się z Racławickiej np. do szkoły na Blacharskiej (odległość ok. 500 m), musieliby nadrabiać prawie 3 kilometry drogi.

Reklama

Na Grabiszynku od lat toczą się dyskusje na ten temat. W listopadzie 2016 odbył się tu nawet protest, podczas którego jednak nie udało się wypracować wspólnego stanowiska mieszkańców. W styczniu tego roku rada osiedla Grabiszyn-Grabiszynek podjęła uchwałę, w której napisano, że ulice Lakiernicza i Stolarska powinny zostać bezwzględnie udrożnione. Radni zawnioskowali wtedy o poprawę stanu technicznego ulicy Lakierniczej oraz budowę infrastruktury, która uspokoi ruch na osiedlu (progi zwalniające, szykany, wyniesione przejścia dla pieszych).


W tym tygodniu radni z Grabiszynka otrzymali odpowiedź, z której wynika, że magistrat nie przychyli się do ich stanowiska, bo urzędnicy widzą potrzebę dalszych konsultacji. Dyrektor Wydziału Inżynierii Miejskiej Wojciech Kaczkowski w piśmie skierowanym do rady osiedla pisze, że podczas zorganizowanego w urzędzie na początku marca tego roku spotkania z mieszkańcami padło wiele sprzecznych propozycji. Zdaniem magistratu decyzja w tej sprawie ma zostać odroczona do czasu przeprowadzenia kolejnych konsultacji społecznych. Te na przełomie II i III kwartału tego roku ma zorganizować Biuro Partycypacji Społecznej.

Reklama

Wydział Inżynierii Miejskiej zauważył też, że propozycje zawarte w uchwale rady (remont ulicy, budowa spowalniaczy) są działaniami inwestycyjnymi, na które miasto nie ma zarezerwowanych pieniędzy.


Małgorzata Subzda z zarządu osiedla Grabiszyn-Grabiszynek, która jest współautorką odrzuconej przez magistrat opinii, uważa że miasto taką decyzją tylko podsyca konflikt pomiędzy mieszkańcami. – Przez tyle lat nie znaleźliście Państwo takiego rozwiązania problemu, który by nie krzywdził i nie dyskryminował znacznej części mieszkańców. Urząd nie zgodził się na otwarcie ulic Stolarskiej i Lakierniczej w celu rozłożenia ruchu, ale też nie zgodził się na zamknięcie ulicy Blacharskiej będącej ulicą w najbardziej opłakanym stanie: bez przyzwoitej nawierzchni, bez chodników, bez oświetlenia. Z uporem bronicie Państwo „rozwiązań”, które nie absolutnie nie sprawdzają się w praktyce, za to dzielą coraz bardziej naszą społeczność – czytamy w odpowiedzi skierowanej do WIM.

Reklama

Inny z radnych przypomina, że gdy rada osiedla zwracała się do magistratu z prośbą o pomoc w rozwiązaniu konfliktu, otrzymywała informację, że to radni osiedlowi, jako przedstawiciele mieszkańców powinni podjąć decyzję. – Okazuje się, że pomimo uchwały rady osiedla, konsultacji i zaangażowania wielu stron nie ma żadnego efektu. Emocje i konflikt na osiedlu dalej będzie się tlił. Sam Rafał Dutkiewicz w wywiadzie dla jednego z ogólnopolskich portali stwierdził, że liczy się w tej sprawie z opinią rady osiedla. Jak widać, były to tylko słowa bez pokrycia – komentuje Bartosz Jungiewicz z rady osiedla Grabiszyn-Grabiszynek, współautor uchwały.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości