Reklama

Pobicie we wrocławskiej siłowni miało charakter rasistowski. Zapadł wyrok w sprawie

22/01/2019 14:12

Jest wyrok dla mężczyzny, który w jednej z wrocławskich siłowni pobił i zwyzywał czarnoskórego obywatela Angoli. Sąd po przesłuchaniu świadków odrzucił tłumaczenia Jana P., który przekonywał, że to on jest ofiarą agresji ze strony Angolczyka.

Do zdarzenia doszło w lutym 2018 roku w siłowni przy ul. Kazimierza Wielkiego. Z ustaleń prokuratury wynika, że mężczyzna znajdując się w szatni uderzył czarnoskórego obcokrajowca otwartą ręką w klatkę piersiową i użył wobec niego m.in. rasistowskiego określenia „czarnuch”, a później jeszcze kilkukrotnie uderzał go pięścią w twarz.


Oskarżony tego, że w szatni doszło do bójki, podczas której nazwał obcokrajowca „je...ym czarnuchem” nie negował. Tłumaczył jednak, że słowa te padły w złości, gdy poszkodowany mężczyzna miał go sprowokować do bójki. – Jak siedziałem i się przebierałem, to on mnie zapytał: „czy mam jakiś problem”. Ja mu odpowiedziałem, że „mam”. Zaczęliśmy się szarpać, wyzywać, przepychać. To on pierwszy mnie uderzył. Potem mu oddałem i tak wdałem się w bójkę. Jak wychodziłem, użyłem obraźliwych słów w złości – tłumaczył na pierwszej rozprawie Jan P., który dodawał, że po zdarzeniu rozważał nawet złożenie zawiadomienia o pobiciu na policję. –  Baliśmy, że nikt nam nie uwierzy, że to czarnoskóry zaczął, bo w takich sprawach zawsze daje się wiarę temu o innej narodowości – tłumaczył.

Reklama

Sąd wyrokując w sprawie, oparł się na zeznaniach kilku świadków zdarzenia, którzy potwierdzali przebieg zdarzeń zaprezentowany przez prokuraturę i uznał, że czyn Jana P. miał charakter rasistowski.


– Świadkowie spójnie przedstawili przebieg wydarzeń, z którego wynika, że oskarżony bez żadnego powodu, publicznie znieważył pokrzywdzonego, ze względu na jego przynależność rasową używając obraźliwych określeń m.in. słowa „murzyn” oraz zastosował przemoc wobec pokrzywdzonego, uderzając go otwartą ręką w klatkę piersiową i uderzając go w twarz – tłumaczyła w ustnym uzasadnianiu sędzia Ewa Mokrzysz.

Reklama

Jan P. został skazany na 10 miesięcy prac społecznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Wyrok jest nieprawomocny. Oskarżonego w trakcie ogłaszania postanowienia nie było na sali.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości