Bianka Drewnowska urodziła się w maju 2014. Pierwsze badania wzroku nie wykazały żadnych poważniejszych zmian. Niestety po jakimś czasie okazało się, że rak „zjada” dziewczynce oczy. Jedyną nadzieją dla małej Bianki jest kosztowne leczenie w Stanach Zjednoczonych.
- Od samego początku czułam, że ona jest wyjątkowa, ale też miałam obawy… nie wiem skąd i dlaczego. Matczyna intuicja? Biania po porodzie przez 11 dni leżała pod lampami, bo miała żółtaczkę. Już jako miesięczny bobas miała badanie dna oka i nic nie wykryto. Lekarka nie zaleciła nam ponownych konsultacji. Przecież wszystko było super – opowiada mama dziewczynki.
Bianka była pod stał ą kontrolą pediatrów. G d y miała 9 i 15 miesięcy trafiała do szpitala z powodu pokrzywek nieokreślonego pochodzenia, a w wieku 23 miesięcy z powodu wysokiej gorączki i złych wyników badania krwi. Do tej pory małej pacjentce udawało się przezwyciężać wszystkie choroby.
- P rzez dosłownie ułamek sekundy, tylko pod pewnym kątem i tylko dzięki temu, że za sobą miałam okno zauważyłam w lewym oku córeczki błysk… oczko zaświeciło się. Pamiętam jak dziś, gdy pomyślałam „O! jak u Pyśki!” (naszej 9-letniej kotki). Gdy wspomniałam o tym rodzinie to było... „A przywidziało ci się!”… aż do momentu, gdy pod koniec lipca zauważyła to też ciocia Ani a. G dy zobaczyłam jej minę wiedziałam, że to może być coś poważnego… natychmiast udaliśmy się z mężem na prywatną wizytę, a tam diagnoza: Widać guzy! Podobne zmiany w obu oczkach! Proszę natychmiast udać się do szpitala na ostry dyżur. Świat mi się zawalił – relacjonue zrozpaczona mama.
Po wykonaniu badań we wrocławskim szpitalu przy ul. Borowskiej, lekarze natychmiast odesłali dziewczynkę do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. U małej pacjentki zdiagnozowano siatkówczaka – złośliwy nowotwór oczu i to w zaawansowanym sto pniu. - O ile uda się zachować oczy to będzie niewidoma, bądź bardzo słabo widząca – mówili lekarze.
Dla Bianki jedyną szansą na uratowanie oczu, jest kosztowne leczenie w Stanach Zjednoczonych, gdzie dr Abramson oraz dr Gobin od ponad 11 lat ratują przypadki beznadziejne. Przewidywany koszt leczenia i wyjazdu do Nowego Jorku to ok. 1,5 mln złotych.
Zostało niewiele czasu by uratować wzrok dziewczynki, a kwota potrzebna do uzbierania to 1,5 miliona złotych! Zachęcamy więc wszystkich naszych czytelników do udzielenia choćby najmniejszej pomocy finansowej. Przelew można dokonać za pośrednictwem strony Fundacji Rycerze i Księżniczki lub bezpośrednio na konto fundacji (90 1020 1042 0000 8902 0324 4142, z dopiskiem „DAROWIZNA DLA BIANKI”). Pomóc można także wysyłająć SMS o treści BIANKA na nr 79567 (11,07 brutto w tym VAT) lub SMS o treści BIANKA na nr 76567 (7,38 pln brutto).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze