Reklama

„Prawda jest krwawa”. Protest na leżąco [ZDJĘCIA]

07/06/2019 18:10

Uczestnicy happeningu Die-In, który odbył się w piątkowe popołudnie na ulicy Oławskiej, położyli się wspólnie w "akcie obywatelskiego nieposłuszeństwa". Ta akcja ma skłonić prezydenta Wrocławia, Jacka Sutryka do ogłoszenia Klimatycznego Stanu Wyjątkowego.

- Die-In polega na wspólnym położeniu się w przestrzeni publicznej. Nieruchome leżenie na ziemi jest symbolicznym zobrazowaniem antropocenu, epoki, w której działania człowieka powodują skutki i szkody na skalę globalną. Trwa szóste masowe wymieranie. Wymierają zwierzęta i rośliny. Grożąca nam katastrofa klimatyczna spowoduje, że wymrze także człowiek - mówi Robert Rient, pisarz, który wspiera Extintion Rebellion. To ruch społeczny, którego celem jest edukacja społeczeństwa oraz zmuszenie rządów i samorządów do ogłoszenia kryzysu klimatycznego.


Happening odbył się we Wrocławiu, w piątek, 7 czerwca, o godz. 17, przy fontannie na ulicy Oławskiej. Organizatorzy przewidywali, że może się na nim pojawić około 200 osób, ale z ich wyliczeń wynika, że w akcji wzięło udział 122 protestujących.

Reklama

Inicjatorzy akcji Die-In Wrocław chcą, by Jacek Sutryk podjął stosowną uchwałę i zorganizował panel obywatelski dla klimatu, podczas którego wypracowane zostaną rozwiązania dla Wrocławia.


– Nie możemy dłużej udawać, że problem nie istnieje. Smog, globalne ocieplenie, susze i powodzie dotyczą w coraz większym stopniu również stolicy Dolnego Śląska - dodaje Rient.
 


mh, mgo

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości