Reklama

Protest branży weselnej. "Mamy dość niepoważnego traktowania" [ZDJĘCIA, WIDEO]

03/02/2021 14:05

Branża weselna, jedna z najmocniej poszkodowanych przez epidemiczny lockdown branż, wyszła na ulice różnych polskich miast. Jeden z protestów zorganizowano także we Wrocławiu, na placu Solidarności.

Protestujący zebrali się przed siedzibą PiS, bezskutecznie licząc na spotkanie z Mirosławą Stachowiak-Różecką. Obserwowani przez policję, odczytali swoje postulaty kierowane do polskiego rządu. Domagają się, by władze kraju do 14 lutego przedstawili "rzetelne analizy naukowe i badania przeprowadzone na zlecenie rządu RP", uzasadniające zamknięcie branży weselnej od 26 października do teraz.


Przedstawiciele branży weselnej oczekują od rządzących ogłoszenia planu powrotu możliwości organizacji wesel i przyjęć rodzinnych, obowiązującego maksymalnie od 4 kwietnia, wycofania się ze strategii stref i wiążących się z nią limitów osób, opracowania trzystopniowego powrotu imprez rodzinnych bez obostrzeń w perspektywie najpóźniej 2 miesięcy (od 4 kwietnia) oraz deklaracji, że wypracowane porozumienie nie przestanie obowiązywać aż do końca bieżącego roku. 

Reklama

- Konieczna jest rewizja obecnej polityki zarządzania problemem COVID-19 oraz wyznaczenie jej nowego kierunku. Nasze postulaty zostały złożone w formie pisma do rządu - mówi Maciej Głos, didżej, konferansjer i współorganizator wrocławskiej pikiety. 



Zdaniem przedsiębiorców branży eventowej wesela są "kozłem ofiarnym" i wcale nie stanowią tak dużego zagrożenia, jak jest to przedstawiane przez decydentów. A z brakiem możliwości ich organizacji wiążą się prawdziwe ludzkie dramaty.


- Nasi klienci nie są w stanie nic zaplanować, bo rząd nie przedstawia żadnego planu wychodzenia z obostrzeń, a raczej nie trzyma się tego, który zapowiedział w grudniu. My natomiast kolejny miesiąc nie zarabiamy i nie wiemy, ile to jeszcze potrwa. Postojowe to jedyna pomoc, na którą mogę liczyć. Dotacje udzielane są na "pokrycie kosztów bieżących", ale nie mogąc prowadzić mojej działalności w żadnym zakresie, nie generuję żadnych kosztów i błędne koło się zamyka - tłumaczy Krzysztof Krzemiński, didżej weselny i eventowy.

Reklama

Dodaje, że poczucie rozgoryczenia w branży wzrasta. - Czujemy się niepoważnie, niesprawiedliwie traktowani. Rząd się z nami nie liczy. Osobiście mam rodzinę na utrzymaniu i jestem po prostu wściekły - przyznaje. 


Tymczasem aktualny "etap odpowiedzialności" narodowej kwarantanny obowiązuje do 14 lutego. Od poniedziałku po przerwie ruszyły galerie handlowe, galerie sztuki i muzea, nie ma też "godzin dla seniorów". 


WROCŁAWSKI RESTAURATOR: "POMOC RZĄDU DLA GASTRONOMII TO ŚCIEMA" [WIDEO]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości