– Popieramy wolny wybór – takie hasło zostało wystawione na tablicy wystawionej przed Ewangelickim Kościołem Opatrzności Bożej we Wrocławiu przy Kazimierza Wielkiego. W ubiegła niedzielę proboszcz tego kościoła mówił m.in. O tym, że to nie człowiek jest dla prawa, ale prawo dla człowieka.
Proboszcz wrocławskiej parafii ks. Marcin Orawski w ubiegłą niedzielę wygłosił kazanie zatytułowane „Nie człowiek jest dla prawa, ale prawo dla człowieka”. Mówił w nim m.in. o zakazach wynikających ze Starego Testamentu, których nie powinno się interpretować w sposób dosłowny. Duchowny przytoczył tu m.in. wersety mówiące o goleniu brody u mężczyzn, jedzeniu owoców morza, tatuowaniu się czy noszeniu spodni przez kobiety.
– Jeśli ktoś twierdzi, że Biblia w każdym zdaniu jest aktualna, a jej interpretacja niezmienna, ma rację, pod warunkiem, że ma na myśli dzieło zbawienia, jakie Bóg podjął w stosunku do człowieka. Jeśli jednak ktoś uważa, że wszystkie zapisy znajdujące się w Biblii są stałe, niezmienne i nadal aktualne, to popełnia poważny błąd, na który zresztą zwrócił uwagę sam Jezus, gdy spotkał się z legalistyczną obroną sabatu – czytamy w kazaniu ks. Orawskiego.
Przypomnijmy, że w ramach akcji „sabotaż” w ostatnią niedzielę w ramach strajków po wyroku TK o niekonstytucyjności aborcji eugenicznej, grupy protestujących odwiedzały wrocławskie kościoły przyklejając m.in. plakaty Strajku Kobiet i malowały swoje hasła na murach. W środę głos ws. protestów zajął m.in. abp Józef Kupny, metropolita wrocławski Kościoła katolickiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze