W środę - 4 lipca - wypada 77. rocznica zamordowania profesorów lwowskich. Prezydent Wrocławia, który przebywa z wrocławską delegacją we Lwowie, złożył kwiaty pod pomnikiem na Wzgórzach Wuleckich.
- Uniwersytet Lwowski w okresie międzywojennym był wybitną uczelnią, pracujący tu profesorowie stanowili światową czołówkę naukowców. Wielu z nich zostało zamordowanych. Widzimy na pomniku symboliczne wskazanie piątego przykazania "nie zabijaj" - mówił prezydent Rafał Dutkiewicz, który nawiązał także do sytuacji w Rosji. Tam jednym z więźniów politycznych jest Oleg Sentsov, aresztowany w 2014 roku, któremu władze Rosji przypisują planowanie zamachów terrorystycznych w Moskwie.
- Pamiętamy, że na wschodzie Ukrainy wciąż giną ludzie. Z wielką radością oglądamy mundial, ale w więzieniach rosyjskich wciąż jest grupa niewinnych osób, którzy protestowali i nie zgadzali się z tym, że Rosja w sposób zbrojny zajęła część Ukrainy - dodał.
- Dla mnie to zaszczyt, że prezydent Wrocławia przyjeżdża do nas i wspólnie modlimy się za profesorów. Dziękujemy Polakom za to, że jesteście z nami. Rosja chce zabrać część naszych terytoriów, a my będziemy walczyć. Takie manifesty są na całym świecie, apelujemy też, żeby Rosjanie wypuścili więźniów z Olegiem Sentsoviem na czele - zaznaczył mer Lwowa Andriej Sadowy.
- Oprócz aktu pamięci i solidarności z więźniami sumienia chcieliśmy pokazać, że Lwów jest pięknym, otwartym i przede wszystkim bezpiecznym miastem - podkreślił prezydent Wrocławia.
Uroczystości obchodów rocznicy mordów profesorów lwowskich zaplanowano również we Wrocławiu, odbędą się one w środe.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze