Siedziba Narodowego Centrum Badań i Rozwoju miałaby zostać przeniesiona do Wrocławia – to pomysł działaczy wrocławskich struktur Ruchu Biedronia, którzy twierdzą, że deglomeracja Polski byłaby impulsem rozwojowym i szansą dla tych miast. Zdaniem działaczy związanych z byłym prezydentem Słupska, za deglomeracją musiałyby pójść też inne zmiany, m.in. związane z transportem i cyfryzacją urzędów.
W czwartek we Wrocławiu konferencję prasową na temat decentralizacji zorganizowali wrocławscy działacze powstającego Ruchu Roberta Biedronia. To projekt polityczny, z którym były prezydent Słupska ma iść do jesiennych wyborów parlamentarnych.
Jeden z pierwszych pomysłów nowego ugrupowania ma być odpowiedzią na problem wyludniania się i starzenia lokalnych społeczności. Zdaniem działaczy formacji Biedronia odpowiedzią na te problemy jest decentralizacja, czyli przeniesienie części instytucji do mniejszych ośrodków oraz rozwój lokalnego transportu, cyfryzacji i wsparcie dla zatrudnionych w budżetówce.
– Odpowiedzialne siły polityczne muszą znaleźć receptę na powstrzymanie negatywnych tendencji oraz wzmocnienie rozwoju mniejszych i średnich ośrodków. Powstający ruch Roberta Biedronia jest taką siłą. Na lutowej konwencji zaprezentujemy cały pakiet programowy, w którym postulat deglomeracji/dekoncentracji będzie jednym z priorytetów – mówi Michał Syska, współpracownik Biedronia i jeden z liderów ruchu na Dolnym Śląsku.
Działacze zauważają, że proces przenoszenia najważniejszych urzędów z Warszawy do mniejszych miast musi iść w parze z zapewnieniem połączeń komunikacyjnych pomiędzy nowymi siedzibami urzędów.
– Proces dekoncentracji musi być prowadzony równolegle z podnoszeniem jakości transportu lokalnego (kolej i PKS-y), cyfryzacją (zero pieczątek w urzędach, zapewnienie szerokiego wachlarza e-usług) oraz poprawą warunków pracy w sferze budżetowej. Nowe siedziby zostaną wybrane na podstawie analiz oraz konsultacji społecznych, również z samorządami – mówi dr Katarzyna Smolny.
Zdaniem działaczy Ruchu Biedronia proces deglomeracji pozwoli też na pobudzenie lokalnych rynków pracy. W przeniesionych do mniejszych miejscowości urzędach pracę będą mogli znaleźć ludzie, którzy nie chcą przenosić się z rodzinnych miast. Proces ten miałby też odciążyć stolicę, np. poprze zmniejszenie korków w aglomeracji warszawskiej.
Dolnośląscy działacze Ruchu proponują, by Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości przeniosła się do Wałbrzycha, Urząd Transportu Kolejowego do Legnicy, Polska Organizacja Turystyczna do Jeleniej Góry, a Narodowe Centrum Badań i Rozwoju do Wrocławia. Dodatkowo terenowe biura Rzecznika Praw Obywatelskich mogłyby mieć swoje siedziby we wszystkich dawnych miastach wojewódzkich.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze