Inspekcja Lotnicza sprawuje nadzór nad prawidłową eksploatacją naziemnych urządzeń zabezpieczenia ruchu lotniczego, zgodnie z zaleceniami Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego. Posługuje się w tym celu specjalnymi samolotami. Jeden z nich znów krąży nad Dolnym Śląskiem.
Inspekcja Lotnicza to specjalistyczna komórka Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, znajdująca się w Dziale Operacji Lotniczych. W sposób dynamiczny kontroluje z powietrza urządzenia zabezpieczenia ruchu lotniczego. Używa do tego specjalnie przystosowanych samolotów pomiarowe typu Turbolet L-410 UVP-E 15, w środowisku lotniczym zwanych potocznie "Papugami" z racji swojego barwnego malowania.
W ramach kontroli komisyjnych, okresowych i doraźnych specjaliści - inspektorzy pokładowi, przy udziale pilotów, dokonują na terenie całego kraju pomiarów sprawności operacyjnej urządzeń zabezpieczenia ruchu lotniczego: systemów lądowania według wskazań przyrządów (ILS), radiolatarni ogólnokierunkowych (VOR i DVOR), radiodalmierzy (DME), radiolatarni bezkierunkowych (NDB) oraz nawigacyjnych systemów świetlnych i precyzyjnych wskaźników ścieżki schodzenia (PAPI), a także radarów. Takich urządzeń jest w Polsce około stu. Kontroli z powietrza podlegają także wszystkie typy sygnałów świetlnych podejścia (stałego świecenia i impulsowe), progu, końca, krawędzi, strefy przyziemienia oraz osiowe dróg startowych.
Regularne kontrole tych urządzeń są gwarancją bezpieczeństwa ruchu lotniczego w obrębie dróg lotniczych i lotnisk.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze