Prezydent Wrocławia poinformował, że składowisko odpadów przy ulicy Szczecińskiej, na którym doszło do niedzielnego pożaru, było nielegalne. Magistrat w październiku o tej sprawie informował prokuraturę, jednak ta umorzyła śledztwo. Jacek Sutryk w poniedziałek wypowiedział wojnę firmom, które nielegalnie składują śmieci na terenie Wrocławia i za całą sytuację obwinił brak skuteczności organów państwa.
Do pożaru doszło w niedzielę przed godziną 20:00. W akcji gaszenia składowiska wciąż brało udział w sumie ok. 170 strażaków z Wrocławia i okolic. W trakcie wieczornej akcji 2 dwóch druhów OSP doznało niegroźnych obrażeń (oparzenie i skręcenie).
Jak informuje zastępca komendanta Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu mł. bryg. mgr Remigiusz Adamańczyk na miejscu działa grupa chemiczno-ekologicznej, która na bieżąco monitoruje stan środowiska. – Przez cały czas akcji nie było zagrożenia dla skażenia powietrza w mieście – mówi komendant.
EWAKUACJA PRZEDSZKOLA PRZY IGNUTA. MA ZWIĄZEK Z POŻAREM NA SZCZECIŃSKIEJ
Pożar przy Szczecińskiej. Co się pali?
Ze wstępnych ustaleń wynika, że do pożaru doszło w obiekcie wynajmowanym przez firmę EkoDir, która gromadziła przy Szczecińskiej odpady. Spaleniu uległy m.in. odpady papierowe i plastikowe. Strażakom udało się zapobiec rozprzestrzenieniu ognia na składowisko opon i sąsiedni skład materiałów budowlanych.
W poniedziałek na specjalnie zwołanej konferencji prasowej prezydent Wrocławia Jacek Sutryk podkreślał, że pożar wybuchł na terenie wynajmowanym przez prywatną firmę, która nie miała pozwolenia na zbiórkę odpadków. O tym, że w tym miejscu mogą (bez odpowiednich pozwoleń) być składowane śmieci, miasto już od dłuższego czasu wiedziało. W październiku tego roku magistrat informował o tym organy ścigania. – O sytuacji na ul. Szczecińskiej informowaliśmy wielokrotnie prokuraturę. Toczyło się w tej sprawie postępowanie, które niestety zostało umorzone – tłumaczył.
Według relacji prezydenta Prokuratura dla Wrocławia-Fabrycznej miała umorzyć wówczas postępowanie, bo biegli stwierdzili, że działalność firmy nie zagraża zagrożenia życiu lub zdrowiu człowieka i nie powoduje obniżenia jakości ziemi, wody, powietrza, ani nie powoduje zniszczeń w świecie roślinnym i zwierzęcym.
Pożar przy Szczecińskiej. Będzie kontrola
Wrocławski magistrat zapowiada, że powoła zespół kontrolny, którego zadaniem będzie wyjaśnienie sprawy. Jacek Sutryk zapowiedział też, że poprosi prokuratora regionalnego o objęcie swoim nadzorem kolejnego postępowania. – We Wrocławiu nie ma miejsca na nielegalne składowiska odpadów i na to naszej zgody nie będzie. Wszyscy bandyci, którzy w ten sposób gromadzą odpady i narażają nasze zdrowie i życie, będą przez nas ścigani i będą przez nas łapani. To mogę z całą pewnością obiecać – zapowiedział.
Prezydent Wrocławia zauważył, że to już kolejny pożar na składowisku odpadów. Zdaniem Jacka Sutryka wydarzenia te są efektem braku skuteczności władzy państwowej. – Nie mam zamiaru za każdym razem, kiedy dochodzi do sytuacji kryzysowej, tak jak to miało miejsce choćby z nauczycielami, pisać i słać pism do rządu polskiego. Ja mam oczekiwanie, żeby wreszcie ktoś zajął się tymi sprawami w sposób systemowy i umożliwił działanie władz samorządowych w bardzo różnych aspektach – mówił podczas poniedziałkowej konferencji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze