7 lipca 1997 roku na Dolnym Śląsku zaczęła się powódź tysiąclecia. Dzień później zalane było już Kłodzko, a 12 lipca woda wdarła się do Wrocławia. Walka z żywiołem trwała kilkanaście dni i na zawsze zapisała się w historii miasta i regionu. Jak ciężko będzie podnieść się po tym kataklizmie można było zobaczyć dopiero, gdy woda opadła. Straty były potężne.
- Eksperci twierdzili, że skutki powodzi będziemy usuwali od trzech do dziesięciu lat. Nam udało się to w ciągu kilkunastu miesięcy - przypominał w jednym z wywiadów ówczesny prezydent Wrocławia Bogdan Zdrojewski. Wrocławiowi szybko udało się zdobyć ponad 100 milionów dolarów na inwestycje popowodziowe. - Udało nam się w krótkim czasie usunąć najistotniejsze skutki powodzi. Wyremontowaliśmy liczne ulice, m.in. Piłsudskiego i Traugutta, odbudowaliśmy oczyszczalnie ścieków, wodociągi. We wrześniu ruszyły szkoły i przedszkola, a także wszystkie placówki służby zdrowia - wyliczał.
- W tym samym czasie musieliśmy walczyć z pojedynczymi, ale niezwykle ważnymi, bo negatywnymi artykułami i filmami, które pojawiały się wtedy w mediach. Mówiło się o pladze szczurów, zalegających śmieciach, zniszczeniach miasta. W niemieckiej telewizji pojawił się dramatyczny apel o pomoc dla Wrocławia. To mogło na długi czas zbudować fatalny obraz miasta - przypominał były prezydent Wrocławia. To między innymi na skutek takiego obrazu Wrocławia powstał pobysł, by walczyć o organizację światowej wystawy Expo w 2010 roku. - Nie mogliśmy dopuścić, by Wrocław był utożsamiany z miastem objętym katastrofą, czekającym jedynie na pomoc. Chcieliśmy, by stał się symbolem zwycięstwa - podkreślał Zdrojewski.
Wszystkie zdjęcia pochodzą z serwisu fotopolska.eu
r
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Ta powódź to zniszczenie miasta to nic innego jak błędy wczesnej władzy. Gdyby wtedy wysadzono wały zalano kilka wsi to koszty odbudowy tych wsi byłby niższy niż koszty jakie poniosło. Miasto.