Reklama

Tłumy na muzycznym pożegnaniu lata na Pergoli. Co z maseczkami? [ZDJĘCIA]

20/09/2020 10:11

Trzydniowa, weekendowa impreza Last Minute Summer Festival przyciągnęła na Pergolę mnóstwo ludzi spragnionych dobrej muzyki i koncertów. Mimo apeli organizatorów, sporo osób z publiczności nie nosiło maseczek i nie przestrzegało zasad dystansu społecznego.

Niestety, choć w sobotę organizatorzy i ochroniarze przypominali uczestnikom koncertów o obowiązku noszenia maseczek i zachowania bezpiecznego dystansu, sporo z nich nie stosowało się do tych wytycznych. I to niezależnie od tego, że organizatorzy zadbali, by ilość miejsc na wydarzeniu była ograniczona zgodnie z wytycznymi 5 m2 powierzchni na osobę. Przy wejściach na Pergolę oraz w toaletach umieszczono zaś pojemniki z płynem do dezynfekcji.


Uczestnicy koncertów zostali także zobowiązani do przestrzegania regulaminu imprezy, a w szczególności do: samodzielnego wyposażenia w materiały ochrony osobistej (maseczki, przyłbice, utrzymywania dystansu odległości 1,5 m) i złożenia pisemnego oświadczenia przy wejściu na imprezę lub wcześniej drogą online, że uczestnik, według swojej najlepszej wiedzy, nie jest osobą zakażoną oraz nie przebywa na kwarantannie lub pod nadzorem epidemiologicznym, a także pełnej współpracy z służbami porządkowymi organizatora.

Reklama

Problem polega na tym, że o ile ochroniarze prosili o zakładanie maseczek, to wiele osób zaraz potem je ściągało. W trakcie koncertów publiczność dawała się porwać dobrej zabawie i trudno było pamiętać o zachowaniu środków bezpieczeństwa. Organizatorzy mimo wszystko apelowali o noszenie maseczek, bo nie chcą, by w Polsce zabroniono organizacji koncertów. Od pewnego momentu kilkukrotnie prosili, by zakładały je szczególnie osoby stojące pod sceną.


A muzyki spragniona jest zarówno publiczność, jak i muzycy. Zespół Fisz Emade Tworzywo przyznał, że sobotni koncert we Wrocławiu był jego pierwszym od siedmiu miesięcy. Fisz przypomniał, że w międzyczasie odeszli z radiowej Trójki, a potem zaśpiewał utwór "Mój kraj znika", który powstał w reakcji na to, co działo się w Programie 3 Polskiego Radia.

Reklama

Gdy na scenę weszła Daria Zawiałow, nie ukrywała zdziwienia i wzruszenia tym, jak dużo osób pojawiło się na Pergoli. Popularna artystka wyznała, że ostatni raz na tak dużym koncercie wystąpiła w... ubiegłym roku. Widać było, że - podobnie jak Fisz Emade Tworzywo - bardzo tęskniła za koncertowaniem, bo dała niezwykle energetyczny i wzruszający koncert, rozgrzewając liczną publiczność zgromadzoną na Pergoli.


Dla zespołu Happysad był to z kolei dopiero dziesiąty tegoroczny występ. Ich nowa płyta przepadła zaś przez pandemię. Być może to, że z powodu koronawirusa wypadli z koncertowego rytmu, sprawiło że ich występ był chaotyczny i nierówny. Swoje hity przeplatali kawałkami z nowego albumu, który chcieli zaprezentować publiczności, ale po energetycznym występie Zawiałow mieli bardzo trudne zadanie, któremu - niestety - nie sprostali. Na widowni słychać było okrzyki: "Daria, Daria!", świadczące o tym, że ostatni sobotni występ był dla wielu osób rozczarowujący. - Mam nadzieję, że są państwo bezpieczni i że świat odwróci się nogami w odpowiednią stronę - powiedział na koniec wokalista Happysad.

Reklama

Faktycznie pozostaje trzymać za to kciuki, bo Last Minute Summer Festiwal pokazuje, że koncertów stęsknieni są zarówno wykonawcy, jak i publiczność. Szkoda, że mimo starań organizatorów nie wszyscy pamiętali o zachowaniu zasad bezpieczeństwa, jakby nie zdawali sobie sprawy, że od tego może zależeć przyszłość koncertów w Polsce.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości