Po śmierci Ryszarda Kotysa, który w „Świecie według Kiepskich” grał Paździocha, jeden ze scenarzystów tego serialu powiedział: ”dość”. Jego zdaniem tworzenie na siłę kolejnych odcinków mija się z celem. – Cytując klasyka, lubimy tylko te melodie, które już znamy – bronił serialu zmarły w ubiegłym roku Dariusz Gnatowski.
– Ten serial powinien być zakończony z honorem przez ATM kilkanaście lat temu. Wówczas nie zbankrutowałby opiniami, że "trzepie się kasę dopóki można i jakkolwiek się da” – napisał na Facebooku Janusz Sadza, scenarzysta „Świata według Kiepskich”. Jego zdaniem po śmierci m.in. Krystyny Feldman, Dariusza Gnatowskiego i Ryszarda Kotysa ”tworzenie na siłę kolejnych scenariuszy ZDUPY mija się z sensem i robi złą atmosferę” (pisownia oryginalna). Wyraził tę opinię jako człowiek, który „zebrał w swojej wyobraźni te wszystkie postaci i tchnął w nie ŻYCIE 22 lata temu”. – W moich planach scenariuszowych nie było nieobecności tych Wielkich Aktorów. Dziękuję Pani Krystyno, Bogusiu, Darku i... Ryśku kochany... Za wszystkie wspólne chwile. Dobranoc... – napisał na Facebooku. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy rzecznika prasowego Polsatu, ale nie uzyskaliśmy odpowiedzi.
– W nowym sezonie pojawią się ci sami bohaterowie, bo na tym polega wielkość tego serialu, że wiemy, czego się po nim spodziewać – mówił nam przed dwoma laty Dariusz Gnatowski, czyli serialowy Arnold Boczek. – Cytując klasyka, lubimy tylko te melodie, które już znamy. Najgorszej, jak aktorzy się świetnie bawią, ale widzowie już nie. Zawsze jest lepiej, gdy ma miejsce odwrotna sytuacja – dodał.
„Świat według Kiepskich” jest najdłużej emitowanym serialem na antenie Polsatu i drugim po „Klanie” w Polsce. Pierwszy odcinek kultowego sitcomu widzowie obejrzeli 16 marca 1999 roku.
CZYTAJ TEŻ: ZMARŁ RYSZARD KOTYS. MARIAN PAŹDZIOCH ZE "ŚWIATA WEDŁUG KIEPSKICH" MIAŁ 88 LAT
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze