Piątek to drugi dzień z rzędu, gdy na Dolnym Śląsku notuje się więcej niż 1 tys. nowych zakażeń koronawirusem w ciągu doby. Ostatnio takie wyniki w naszym regionie były odnotowywane pod koniec jesiennego szczytu zachorowań.
Ministerstwo Zdrowia poinformowało w piątek o 15,8 tys. nowych przypadków koronawirusa (dane po przeprowadzeniu 59,1 tys. testów) i kolejnych 263 zgonach osób chorujących na COVID-19. To już trzeci dzień z rzędu, gdy liczba nowych zakażeń przekracza 15 tys., a jeszcze miesiąc temu średni przyrost zakażeń wynosił 4-6 tys. na dobę.
Choć rząd na razie zaostrzył obostrzenia jedynie w województwie warmińsko-mazurskim, na Dolnym Śląsku również nie mamy powodów do zadowolenia. Piątek to drugi dzień z rzędu, gdy liczba nowych przypadków przekracza tysiąc.
W czwartek na Dolnym Śląsku zanotowano 1 173 nowe zakażenia koronawirusem, w piątek 1 092. Wyższe przyrosty liczby zakażonych notowano ostatnio pod koniec listopada ubiegłego roku, czyli w szczycie jesiennej, drugiej fali epidemii.
W czwartek, w samym Wrocławiu liczba nowych przypadków również zaczyna niebezpiecznie wzrastać. W czwartek Ministerstwo Zdrowia informowało o 364 nowych przypadkach i 2 zgonach. W piątek stwierdzonych przypadków było już 376, na szczęście nie ma informacji o tym, by ktoś na terenie naszego miasta zmarł na COVID-19 w ciągu ostatnich 24 godzin.
W przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców, współczynnik liczby nowych zakażeń w samym Wrocławiu wyniósł w ciągu ostatniej doby 5,84. W naszym regionie obecnie najgorzej jest w powiatach: strzelińskim (10,13), kłodzkim (10,05) i kamiennogórskim (7,2).
Na terenie całej Polski, od początku epidemii zanotowano w sumie koronawirusem SARS-CoV-2 zakaziło się już minimum 1 766 490 osób, z czego 44 912 zmarło.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze