Uczestnicy Runmageddonu 20 sierpnia mogą mieć duży problem. Organizatorzy zorganizowali parking na polu po kukurydzy, które pod wpływem ulewy błyskawicznie rozmokło. Utknęło kilkadziesiąt samochodów.
W Rolantowicach (ok. 30 km od miasta) podczas wrocławskiej edycji Runmageddonu ok. godz. 16 rozpoczęła się gwałtowna ulewa. W związku z tym auta stoją zakopane w błocie i nie mają możliwości wyjechania.
Niestety nie udało nam się dodzwonić do rzecznika Runmageddonu, za to organizatorzy zaczynają pomagać kierowcom koparkami. W planach jest również przyjazd kolejnej maszyny, która po kolei będzie wyciągać samochody.
Aktualizacja: Organizator zajął się sprawą dopiero po ponad godzinie od rozpoczęcia gwałtownej ulewy. Obecnie na miejscu pojawiły się 24 maszyny i sprawnie wyciągają uczestników. Najpierw starano się zapewnić bezpieczeństwo osobom, które były jeszcze na trasie, a dopiero w następnej kolejności kierowcom. Zapytaliśmy organizatora, czy tworzenie parkingu na polu, gdzie wcześniej znajdowała się kukurydza było przemyślane. Stwierdzono, że deszcze były zapowiadane od dwóch dni, lecz nie tak intensywne.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze