Nietypowe zdarzenie na ul. Żmigrodzkiej. We wtorek, ok. godz. 16, kierowca mercedesa rozbił samochód na torowisku i zniknął. Strażacy znaleźli go w pobliskim sklepie, a tramwaje musiały skrócić trasę.
- Na razie nie wiemy, jak do tego doszło - mówi Łukasz Dutkowiak z dolnośląskiej policji.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna kierujący mercedesem przy pętli Poświętne, nieopodal Marino, wjechał na torowisko i uderzył w słup energetyczny, po czym opuścił pojazd. Świadkowie twierdzą, że udał się do sklepu. Nikomu nic się nie stało.
Auto blokowało przejazd tramwajom linii 1, 7 i 15. Zawracają one na skrzyżowaniu Żmigrodzkiej z Bałtycką. MPK uruchomiło autobus "za tramwaj". Po godz. 18 sytuacja wróciła do normy.
Do łudząco podobnego zdarzenia doszło w niedzielę na ul. Legnickiej - pisaliśmy o tym tutaj.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze