Reklama

Wrocław: kuria zabrała głos w sprawie zarzutów ks. Kosendiaka

03/03/2017 15:04

Po opublikowaniu w sieci nagrania, na którym ksiądz Adrian Kosendiak publicznie oskarża proboszcza jednej z wrocławskich parafii o gwałt, we wrocławskiej kurii do wyjaśnienia sprawy powołana została specjalna komisja. W piątek ks. Rafał Kowalski, rzecznik wrocławskiej archidiecezji przesłał do mediów komunikat z pierwszymi wnioskami z pracy komisji.

W pierwszej kolejności kościelne gremium zajęło się sprawą odwołania księdza Jacka Mięlara , o której duchowny wspomniał w wywiadzie ze Zbigniewem Stonogą. Zdaniem ks. Kosendiaka za odwołanie byłego wikarego z Oporowa ma odpowiadać ks. Rafał Hołbowicz, obecny kanclerz wrocławskiej kurii, który przygotowywał dokumenty do podpisania przez biskupa. – Na tym właśnie polegał problem Międlara. Kanclerz przygotowuje papiery, a nie wiadomo nawet czy przed podpisaniem jego szef to czyta – mówił podczas nagrania duchowny z Milicza.


Wrocławska archidiecezja broni się przed tymi oskarżeniami, twierdząc, że ks. Adrian Kosendiak udzielając wywiadu, nie miał pełnej wiedzy na temat sprawy ks. Jacka Międlara. W komunikacie przesłanym do mediów przez rzecznika Archidiecezji Wrocławskiej czytamy:

Reklama

W związku z zarzutami ks. Adriana Kosendiaka, dotyczącymi sprawy odwołania z wrocławskiej parafii św. Anny na Oporowie ks. Jacka Międlara na podstawie dokumentacji, znajdującej się w archiwum Kurii Metropolitalnej Wrocławskiej informuję, że:




wszelkie decyzje w tej sprawie były podejmowane przez przełożonych Zgromadzenia Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo, którego siedziba mieści się w Krakowie.




W Kurii Wrocławskiej nie powstało żadne pismo dotyczące przenosin na inną placówkę ks. Międlara, zatem nie przygotowywał ich – jak sugerowano w nagraniu – kanclerz, a tym bardziej nie podpisał metropolita wrocławski.

Reklama



W w/w archiwum znajduje się list Księdza Wizytatora (najwyższego przełożonego w Zgromadzenie Księży Misjonarzy Polsce), w którym informuje on, iż decyzje o przeniesieniu ks. Międlara z Wrocławia na inna placówkę duszpasterską podjęło, a Ksiądz Wizytator bierze za nią „całkowitą odpowiedzialność”.




Powyższe ustalenia mogą sugerować, iż ks. Adrian Kosendiak nie miał pełnej wiedzy na tematy, na które wypowiadał się w nagraniu.


Ks. Rafał Kowalski, rzecznik prasowy Archidiecezji Wrocławskiej zapienił jednocześnie, że prace zespołu nadal będą trwały. Prawdopodobnie w najbliższym czasie powinniśmy się spodziewać wyjaśnienia pozostałych wątków podjętych w upublicznionym nagraniu, w tym sprawy gwałtu we wrocławskim seminarium duchownym.


bas

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości